Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

14 kwietnia 2014

Novoxidyl | Szampon i tonik przeciw wypadaniu włosów

Miałam silne wrażenie, że te produkty należą raczej do grupy kosmetyków apteczno-profesjonalnych i są dedykowane osobom z łysieniem androgenowym lub wypadaniem na tle hormonalnym.  Jednak na stronie internetowej producent określa je jako uniwersalne. "Dla kobiet i mężczyzn, cząsteczka silnie normalizująca funkcje cebulki włosowej, pomocne w wypadaniu spowodowanym stresem, zmianami hormonalnymi, niewłaściwą dietą". Pomimo to postanowiłam zaufać swojej intuicji. Kosmetyki oddałam Amandzie, która podejrzewa, że to właśnie hormony powodują wypadanie jej włosów.



No i cóż mogłabym więcej powiedzieć... Amanda używa ich od dłuższego czasu, a ja niedawno otrzymałam mail z jej opinią, którą możecie przeczytać w rozwinięciu.

8 kwietnia 2014

Isana Volumen Spulung | odżywka dodająca objętości

Wahałam się przed wydaniem niecałych sześciu złotych na kolejną odżywkę {no bo ileż można}, ale myśl o przedstawieniu na blogu nowości błyskawicznie mnie przekonała. Na pomysł opisania jej wpadłam po południu, a następnego dnia rano już raczyłam się pięknym zapachem kosmetycznej mazi na moich włosach.

Krótkie wprowadzenie: Wydaje mi się, że ta seria odżywek traktowana jest po macoszemu. Sądzę, że całkowicie niesłusznie, bo wersję Oil Care naprawdę uwielbiam. Taka odżywka za taką cenę to rzadkość, do używania na co dzień - ideał. Nabłyszcza, wygładza, nie obciąża. Aaaa... A jak jest z wersją Volumen?

4 kwietnia 2014

Pielęgnacja w kolorach tęczy

Ten tag podoba mi się od bardzo, bardzo dawna, ale jakoś do tej pory nie udawało mi się go wykonać. Głównie dlatego, że zawsze miałam kosmetyki w jednym kolorze, najczęściej w niebieskim, albo w ogóle niekolorowe {jak można sprzedawać cokolwiek w niekolorowym opakowaniu?}. Aż tu nagle... zobaczyłam żel pod prysznic stojący obok szamponu i micela, a jeszcze dalej - krem do rąk. I pomyślałam - to jest to! W końcu uda mi się sfotografować kolory tęczy!



Jeszcze tylko mały problem z decyzją, czy wybrać do zdjęcia cztery kolorowe żele pod prysznic oraz wniosek, że tag jest świetną okazją do wspomnienia o kosmetykach, których używam, ale raczej nieprędko lub w ogóle nie napiszę o nich w osobnym poście i mogę zaczynać.

Siedem kolorów - siedem kosmetyków

3 kwietnia 2014

Bez objętości u nasady, przesuszone na końcach

Zaznaczę również, że przetłuszczające się u nasady. Nie ma chyba nic gorszego! A w dodatku wszystkie szampony i odżywki Volume objętości dodają raczej suchym końcom niż całej fryzurze, o odbiciu od skóry nawet nie wspominając.



No dobrze, więc jak poradzić sobie z problemem? Już jakiś czas temu odkryłam, {co powoduje na moich włosach brak objętości}. Mam namyśli oczywiście nadmierne nawilżenie/obciążenie włosów i/lub - niedobór protein. Wystarczyło jedno zastosowanie maski z dodatkiem żelatyny {popularne laminowanie} aby włosy zyskały znośny wygląd. Niestety tylko tymczasowo, bo następnym razem...

26 marca 2014

Jedyny słuszny wybór | Antyprespiranty + Bloker Ziaja

Jakiego antyprespirantu bym nie wyszukała, nie kupiła i nie użyła - i tak wracam do nich. I to raczej wcześniej, niż później.

Swój pierwszy Ziajkowy antyprespirant kupiłam około roku temu, zupełnie przypadkowo. Akurat była promocja, a ja przypomniałam sobie, że ktoś pisał, że są dobre. Później okazało się, że czytałam nie o zwykłym produkcie, a o Blokerze. Od tamtej pory tylko raz kupiłam inny dezodorant. W sprayu, bo tak naprawdę kulek zawsze nienawidziłam. No i byłam bardzo, niesamowicie ciekawa, czy w reklamie Nivea Stress Protect mówią prawdę i czy będzie choć w połowie tak skuteczna, jak powinna. Nie działała nawet w niestresujących sytuacjach, pobiegłam do Rossmanna po Ziaję.

24 marca 2014

Seboradin Niger | kuracja do włosów przetłuszczających się, skłonnych do wypadania

Zdarza mi się mówić, że miewam szczęście w kartach. Ale chyba powinnam zacząć powtarzać, że jakiś dziwny talent pozwala mi, biorąc pod uwagę statystykę, nieco zbyt często wygrywać w różnych konkursach. Parę lat temu wygrałam nawet telefon. Ładny jest, szkoda, że od tak dawna nie działa.

Pamiętacie ostatnią kampanię Seboradinu? Tę, w której na wielu blogach można było wygrać wiele zestawów zawierających po kilka produktów z wybranych serii. Na pewno. Przez dłuższy czas udawało mi się skutecznie ją ignorować. Ale nie mogłam odmówić sobie zostawienia konkursowego komentarza u mojej drogiej {Mastiff}. No i po kilku dniach ucieszyłam się, że jednak nie będę musiała kupować nowego szamponu. Stałam się właścicielką trzech kosmetyków, po które sama raczej bym nie sięgnęła oraz mojego ulubionego lotionu.

7 marca 2014

Jak kupić dobrą odżywkę?

Zacznijmy od definicji. Zakładam, że dobra odżywka to taka, po użyciu której włosy wyglądają lepiej, niż przed jej użyciem. Zgadzacie się? A wiecie, od czego działanie odżywki zależy?



Od skłonności włosów, przecież to oczywiste. Trzeba ocenić, czego potrzebują i co chciałyby w danym momencie zjeść. I tego im dostarczyć. Wredna blogerka, skąd ja niby mam to wiedzieć, co?!

4 marca 2014

Kompleksowo o proteinach, humektantach i emolientach {KAS}

Na substancjach z tych trzech grup, a tak na dobrą sprawę - tylko z dwóch - opiera się działanie prawie wszystkich kosmetyków. Wymienionymi w tytule wyrazami operujemy przez cały czas. Ale czy tak naprawdę wiemy, co one konkretnie znaczą?



Proteiny

Czyli białka i elementy, które budują białka - aminokwasy{proteiny hydrolizowane}. Ich zawartość w kosmetykach, o ile w ogóle się tam znajdują, nie jest duża. Ale znacząca.

Na włosach ich brak objawia się strączkowaniem, brakiem objętości i nieestetycznym wyglądem. Charakterystycznym objawem niedoboru protein jest możliwość "rozciągnięcia" włosa. Często spotykany jest także nadmiar protein, który bardzo łatwo można pomylić ze zniszczeniem włosów, bo przeproteinowane wyglądają na bardzo przesuszone.

28 lutego 2014

Delikatny, antybakteryjny żel myjący Ziaja Med

Dla potwierdzenia tezy, że wspomniany w tytule żel jest świetny, mam trzy argumenty:
 1. Kupiłam go ponownie, po prawie roku przerwy {pamiętałam!}.
 2. Jest pierwszym kosmetykiem, który nasuwa mi się na myśl po pytaniu "delikatny, dobry, do mycia".
 3. Postanowiłam przedstawić go w recenzji. A w ten sposób opisuję tylko produkty, które w jakiś sposób wyróżniły się spośród innych.

























Zdjęcie można powiększyć
Po raz pierwszy kupiłam go zupełnie przypadkowo, stał obok aptecznej kasy, w koszyku z różnymi fajnymi rzeczami w promocji. Czuł się tam tak samotny i wyobcowany, że zrobiło mi się żelu żal i postanowiłam zabrać go ze sobą do domu.

No dobrze, przekonały mnie do tego również: niska cena {9,50}, wygodne i estetyczne opakowanie {z pompką, nie trzeba łapać butelki wypadającej z mokrych dłoni} o profesjonalnym wyglądzie oraz opis producenta. Na składach znałam się jeszcze słabiej, niż teraz. Pamiętam, że go przeczytałam i mile zaskoczył mnie brak SLeS, o którym wówczas również nic nie wiedziałam.

9 lutego 2014

Trochę lata w środku zimy

Tak rzadko piszę o pielęgnacji całego ciała. Pewnie dlatego, że skupiam się na twarzy i włosach, a na regularne balsamowanie całego ciała szkoda mi już czasu. Ale ostatnio to zmieniłam. I obserwuję na tyle pozytywne efekty, że postanowiłam Wam o nich opowiedzieć.


Kiedyś miewałam problemy z zapaleniem mieszków włosowych, w szczególności na dole łydek oraz w okolicy kolan. Doszłam do wniosku, że tam moja skóra była najtwardsza. Poza tym zdarzało się, że ta sama skóra, w szczególności na nogach, bywała zwyczajnie przesuszona. Obu problemom położyłam kres.

7 lutego 2014

Jak kupić dobry szampon?

Zacznijmy od postawienia sobie pytania "Do czego szampon służy?". Bo okazuje się, że odpowiedź "do mycia włosów" nie wyczerpuje tematu.

Jestem zdania, że szampon służy przede wszystkim do mycia skóry głowy. Włosy myją się przy okazji. Czytałam, że wystarcza do tego nawet piana spływająca przy spłukiwaniu. Czyli już wiemy, że należy dobierać szampon pod kątem problemów lub braku problemów naszej skóry głowy.

Wróćmy do pierwszego pytania. Nie ulega wątpliwości, że szampon służy do mycia. Skoro tak, to byłoby dobrze, gdyby mył. A w szamponach często spotyka się substancje, które to mycie utrudniają. Tak, mam na myśli silikony {lista}, quaternia, polyquaternia, PEGi, a także gęste oleje, parafinę oraz gumę guar. Oprócz utrudniania mycia powyższe związki obklejają włosy i skórę, obciążają, ułatwiają życie drobnoustrojom, no po co? Zawsze można wykorzystać zawierającą je maskę lub odżywkę i nałożyć ją, pomijając skórę. A silikony zastosowane w nadmiarze mogą spowodować, że włosy zaczną wyglądać na matowe, posklejane i bez życia.


A więc - jak wybrać szampon?
Jeżeli jesteś początkująca lub niewtajemniczona to szczerze zachęcam do przeczytania teorii nt. detergentów.

5 lutego 2014

Detergenty dla opornych i dla całej reszty też {KAS}

Weźmy i zacznijmy od tej mniej przyjemnej części. Chociaż nie może być aż tak źle, bo temat nawet spodobał mi się w trakcie pisania.
Spis treści
podstawowe informacje - popularne detergenty, informacje techniczne - informacja praktyczna - mydła - detergenty i emulgatory, których nie lubię


Pewnie spotkałaś się już ze słowem "detergent". Jego fachowa definicja brzmi "substancja powierzchniowo czynna".
Przypomnij sobie, jak wygląda tłuszcz. Taki rzadki i płynny, ale upierdliwy. Jak się do czegoś przyczepi, to to coś oblepi już na dobre i nie chce sobie pójść. Wodą nie zmyjesz. Ale płynem do naczyń już tak. To właśnie jest detergent.
Płyn ma zdolność wgryzienia się w powierzchnię tłuszczu. W pewien sposób go rozpuszcza, umożliwia połączenie się z wodą i pozbycie się go, spłukanie. Mniej więcej na takiej zasadzie działają wszystkie środki myjące.

3 lutego 2014

Moja pielęgnacja twarzy

W dbaniu o siebie chodzi o to, że wszystko wynika ze wszystkiego i te drobne szczególiki zbierają się, kumulują i dopiero wtedy widać efekty. A do mnie właśnie dotarło, że wciąż piszę o pewnych elementach mojej pielęgnacji, ale jak dotąd nie zbieram ich i nie przedstawiłam ogólnie, kompleksowo. Tak więc właśnie postanowiłam to zrobić, może któraś z Was postanowi się mną zainspirować.

Największą uwagę przykładam do oczyszczania i demakijażu. Niedomyta skóra to idealne środowisko do życia i namnażania się bakterii, a z wszelkimi zanieczyszczeniami najbardziej kojarzą mi się fluidy i podkłady. Pozbywam się ich przy użyciu oleju z ostropestu, a następnie żelu do mycia twarzy{moje OCM}. Po tym etapie na skórze nie mogą zostać już żadne resztki podkładu. Brudny wacik po przetarciu twarzy tonikiem oznacza, że z demakijażem coś jest nie w porządku. Jeżeli nie mam na twarzy podkładu myję ją samym żelem. W każdym przypadku wycieram później skórę i przecieram {tonikiem z zielonej herbaty}.

1 lutego 2014

Pod oczy za osiem złotych {Ziaja Bławatkowa}

Wszystko zaczęło się od nastoletnich zmarszczek pod oczami {które widzę tylko ja}, nieco powiększonych przez retinoid. Nadszedł najwyższy czas na zakup kremu pod oczy. Z powodu oszczędności i cięcia kosztów wybór musiał paść na coś taniego, skończyłam z Ziają.



Nie wiem, jak wpływa na moją skórę pod oczami dieta, nie znam się na tym kompletnie. Większe znaczenie przypisuję snowi. Ale zdarza mi się zasypiać o drugiej i budzić się z gładką skórą, a pójście spać o dwudziestej trzeciej wcale tego nie gwarantuje. Jakiś miesiąc temu kilkukrotnie nakładałam na twarz maseczkę Bingo, ona nieźle prasowała skórę. Ale to było miesiąc temu. Jednym zdaniem - nie mam pojęcia, co wpływa na moją skórę pod oczami, nie ogarniam jej.

29 stycznia 2014

Jak kantują producenci kosmetyków? {KAS}

Czytasz informacje podawane na opakowaniach produktów, prawda? Ja też. A wierzysz im? Bo ja nie.

Dawno, dawno temu postanowiłam nauczyć moich Czytelników tajemnej sztuki analizowania składów. Ale, ale. Chyba nie wszyscy wiedzą, czemu ta umiejętność miałaby służyć. Mam nadzieję, że dzisiaj się dowiedzą, a mnie uda się przekonać do "nauki" wszystkich nieprzekonanych.


Bez parafiny

Panuje moda na wypisywanie na opakowaniach kosmetyków substancji, których w nich nie ma. Pojawia się tam łańcuszek w stylu: bez parafiny, SLS, parabenów.

SLS w kosmetykach prawie nie występuje. Jest natomiast bardzo często mylony z nieco słabszym i o wiele bardziej popularnym detergentem - SLeS. Wspomniałam o tej różnicy w poprzednim tekście, w komentarzach pojawiły się dwie pomyłki. A to właśnie o unikaniu SLeS najczęściej się mówi. Nie zanudzam, o detergentach poczytasz za tydzień.

Parafina, jej pochodne i substancje o zbliżonym działaniu występują pod kilkunastoma nazwami. Przyznaję, że nie znam wszystkich, ale wymienię te, które pamiętam.

26 stycznia 2014

Twoja opryszczka moją opryszczką | Stop otwieraniu kosmetyków w drogeriach

Chcesz kupić podkład. Idziesz po niego do drogerii i wychodzisz z pustymi rękami. Bo wszystkie butelki były otwarte. W dodatku jesteś zła, bo szminki też nie kupiłaś, bo nie mogłaś sprawdzić jej koloru.

Nie tak rzadko spotykana sytuacja, nieprawdaż? Z jednej strony winni są właściciele czy tam zarządcy drogerii. No bo kto to widział, żeby nie było testerów. A kto normalny kupi kosmetyk 
kolorowy bez testera? Wiadomo, że trzeba dopasować. Ale nawet, jeżeli chcesz upewniać się co do zakupu {podkładu} w domu, to przelej odrobinę produktu, nie podpierniczaj całego testera, bo to jest zwyczajne złodziejstwo.

Z drugiej strony - otwartych opakowań było mnóstwo. Dlaczego człowiek z gatunku, jakby nie było - homo sapiens - nie może sprawdzić sobie koloru, używając w tym celu opakowania już otwartego? Po co otwierać nowe i psuć kolejny produkt?

Fakt chodzenia do drogerii tylko w celu pomalowania się kosmetykami wolałabym przemilczeć. Bo takie delikwentki są cwane. One nie pomalują się brudnym testerem, zawsze otworzą nowe opakowanie. A Wasze brudne łapy to co, pikuś?

Ja nigdy nie otworzyłam w drogerii nowego kosmetyku kolorowego. Między innymi dlatego prawie nie zrobiłam zakupów podczas promocji -40. W moim Rossie nie było ani jednego testera pomadki, która mnie interesowała. Ciekawe, do czyjej torebki lub aukcji na allegro szmineczki trafiły.

24 stycznia 2014

Czarne mydło czy czarne mydło, oto jest pytanie {Savon Noir vs. Syberyjskie Czarne Mydło Babuszki Agafii}

Od dawna pałam gorącym uczuciem do tradycyjnego Savon Noir. Niemniej ważny jest fakt, że moje uczucie zostało odwzajemnione. Prosty, naturalny skład i wynikająca z niego ogromna skuteczność, właśnie tego oczekuje się od kosmetyku. I dokładnie tego samego spodziewałam się po pokrewnym do Savon Noir produkcie - syberyjskim czarnym mydle.


Savon Noir jest mydłem. Cóż za odkrycie, prawda? Najprostszym z możliwych, bo w teorii składa się tylko z oliwy z oliwek i zasady sodowej lub potasowej. Po połączeniu tych dwóch składników zachodzi reakcja chemiczna w wyniku której powstaje mydło i gliceryna. Dopuszczalne jest również dodanie innych składników, na przykład oleju arganowego lub olejków eterycznych. Zazwyczaj nie ma czarnego koloru, żadne z moich nie pachniało też jakoś szczególnie konkretnie.

Dalej o Syberyjskim Czarnym Mydle i działaniu obu

22 stycznia 2014

Twoje senne koszmary {SLS, parafina, parabeny, gliceryna, silikony} | Kurs Analizy Składów

Wyobraź sobie, że przeczytałam kiedyś coś takiego:
"Polećcie coś bez SLS, parafiny i parabenów?".
W tym zdaniu pytającym znajdowało się co najmniej pięć błędów ortograficznych i zostało napisane w kontekście poszukiwań kremu, który nie powoduje nasilenia trądziku. Zaraz wyłożę Ci powód mojej frustracji - totalny brak sensu powyższej "wypowiedzi".

SLS czy SLeS, oto jest pytanie

Obie substancje są detergentami. SLS jest bardzo silnym detergentem, a SLeS tylko troszkę mniej bardzo silnym detergentem. Tylko nie przymykaj oka, różnica między nimi tak naprawdę jest znaczna. Mogłabym napisać na ich temat rozprawę naukową, ale żeby nie odbiegać od dzisiejszego tematu, przeczytacie ją w niedalekiej przyszłości.
 
Absurd? Detergenty służą do mycia. Teoretycznie mogą znajdować się w mikroskopijnych ilościach jako emulgator w kremie {do niedawna nawet bym w to nie uwierzyła}, ale nie ma to znaczenia dla sensu zadanego na początku pytania.

20 stycznia 2014

Kolastyna podbija blogosferę

Widzieliście tę kampanię reklamową? Ba, kto nie widział. Była to chyba pierwsza akcja w kosmetycznej blogosferze przeprowadzona na tak ogromną skalę. Pewnie jej echa będziemy słyszeć jeszcze przez chwilę. Pojawią się jakieś recenzje, może ktoś coś o kosmetykach wspomni. 


A co z tej kampanii zapamiętaliście? Jestem megaciekawa, bo ja zapamiętałam tylko jedną rzecz. Piękny graficznie {pielęgnacyjny dekalog} Idalii. Zastanawiałam się, dlaczego tak się stało. Może dlatego, że nie dowiedzieliśmy się kompletnie niczego o kosmetykach Kolastyny samych w sobie? Nic straconego. Zaraz to naprawię.

15 stycznia 2014

Kurs analizy składów {podstawowe informacje} nawet dla początkujących i opornych

Postanowiłam przelać na klawiaturę całą moją wiedzę dotyczącą czytania i analizowania składów kosmetyków. Postaram się to robić czytelnie, przejrzyście i ciekawie. Chciałabym, żeby z tego poradnika mógł korzystać każdy. Skorzystam i ja, bo natłok informacji w mojej głowie w końcu zostanie usystematyzowany i poszerzony o znajomość kontrowersyjnego i rakotwórczego działania niektórych substancji, co do tej pory miałam gdzieś. Do dzieła.

Zacznijmy od prostego pytania. Co już wiesz?



Powyżej widzisz skład kosmetyku. Czy potrafisz ocenić, do czego ten produkt może służyć? Czytasz skład od początku do końca czy na odwrót? A może nad poszczególnymi nazwami substancji wyświetlają Ci się żaróweczki z napisami: "emolient", "humektant", "konserwant"?

Zerknij na ten skład jeszcze raz. Jest wyjątkowo prosty, udało mi się taki wybrać. Na moje oko z nazwiska znasz 90% z substancji użytych do jego produkcji, a 100% z nich znasz osobiście, tylko o tym nie wiesz.