Zacznijmy od postawienia sobie pytania "Do czego szampon służy?". Bo okazuje się, że odpowiedź "do mycia włosów" nie wyczerpuje tematu.
Jestem zdania, że szampon służy przede wszystkim do mycia skóry głowy. Włosy myją się przy okazji. Czytałam, że wystarcza do tego nawet piana spływająca przy spłukiwaniu. Czyli już wiemy, że należy dobierać szampon pod kątem problemów lub braku problemów naszej skóry głowy.
Wróćmy do pierwszego pytania. Nie ulega wątpliwości, że szampon służy do mycia. Skoro tak, to byłoby dobrze, gdyby mył. A w szamponach często spotyka się substancje, które to mycie utrudniają. Tak, mam na myśli silikony {lista}, quaternia, polyquaternia, PEGi, a także gęste oleje, parafinę oraz gumę guar. Oprócz utrudniania mycia powyższe związki obklejają włosy i skórę, obciążają, ułatwiają życie drobnoustrojom, no po co? Zawsze można wykorzystać zawierającą je maskę lub odżywkę i nałożyć ją, pomijając skórę. A silikony zastosowane w nadmiarze mogą spowodować, że włosy zaczną wyglądać na matowe, posklejane i bez życia.
A więc - jak wybrać szampon?
Jeżeli jesteś początkująca lub niewtajemniczona to szczerze zachęcam do przeczytania teorii nt. detergentów.