Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa maseczka do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa maseczka do twarzy. Pokaż wszystkie posty

17 stycznia 2014

Domowe Hammam Spa | prawdziwy zabieg Hammam {Piątek dniem dla twarzy}

Skoro mam namawiać Was do szczególnego zadbania o Wasze twarze w każdy piątek... Podrzucam pomysł, który kultywuję od czasu do czasu.

Domowy zabieg Hammam
peeling - maseczka - zatrzymanie nawilżenia

W ten sposób zachowujemy ogólny sens zabiegu. Peeling złuszcza martwy naskórek. Między innymi dzięki temu przygotowuje skórę na dalsze zabiegi i ułatwia przyswajanie różnych dobroczynnych składników. Ułatwia, a czasem nawet umożliwia oczyszczenie skóry. Do czego służy maseczka wiemy wszyscy. Dla zachowania idei zabiegu warto byłoby użyć oczyszczającej, o naturalnym składzie. Po zmyciu maseczki chcemy zachować efekty jak najdłużej. W tym celu na zakończenie każdego zabiegu nakładamy olejek, serum, krem.

2 września 2013

Domowa maseczka przed wielkim wyjściem

Nie mam pojęcia, który to już post traktujący o płatkach owsianych. Piszę o nich praktyczne zawsze wtedy, kiedy sobie o nich przypominam i do nich wracam. Ale za każdym razem znajduje się ktoś, kto maseczki owsianej nie próbował, więc to to pisanie chyba ma jakiś sens.

Dzisiaj skupię się na składnikach, które pomogą nam uzyskać efekt gładkiej, napiętej skóry. Właśnie taką chciałybyśmy mieć, szczególnie wtedy, gdy gdzieś wychodzimy. Ale i na co dzień. A mojej twarzy nic nie nawilża tak genialnie, jak właśnie płatki owsiane. "Śluz", który wytwarzają przy gotowaniu potrafi wygładzić nawet moje osiemnastoipółletnie zmarszczki pod oczami.

Płatki zawsze gotuję, najbardziej lubię właśnie ten wydzielany przez nie śluz. Tym razem dodałam do nich ampułkę Biostyminy. Świetnie sprawdziłyby się również inne nawilżające produkty oraz substancje zawierające witaminę C lub B3, All-in-one z ZSK, ekstrakty. Już planuję wykonanie maseczki z Biostyminą, ekstraktem z młodej pszenicy, dodam też jakiegoś olejku.

Ogólnie rzecz biorąc - płatki owsiane są świetną maseczką same w sobie, ale są również idealną bazą do maseczkowych eksperymentów.

A jeżeli nie zaopatrujemy się hurtowo na ZSK i w aptekach, zawsze pozostaje nam moja ukochana, tradycyjna wersja maseczki - płatki owsiane {mogą być ugotowane na mleku}, naturalny miód, ulubiony olej. Możemy dodać również mąki ziemniaczanej - dla jej działania lub dla zagęszczenia byt rzadkiej maseczki.

Tak, jestem psychofanką płatków owsianych i zachęcam każdego, aby sprawdził ich działanie na własnej skórze.

5 grudnia 2012

Nawilżająco-oczyszczająca maseczka z miodem i glinką

Tej maseczki używałam do tej pory tylko w połączeniu z tym peelingiem. Zupełnie przypadkowe połączenie okazało się być tak dobre, że jeszcze nic w nim nie zmieniłam. Peeling świetnie zmiękcza i natłuszcza skórę, maseczka pomaga usunąć film pozostawiony przez peeling i dopełnia efektu - skóra jest miękka, nawilżona ale jednocześnie oczyszczona i matowa, a pory odrobinę zmniejszone, czyli dwoma słowami - zestaw idealny :)


Składniki :)

Składniki:

  • płaska łyżeczka zielonej glinki
  • pół łyżeczki miodu
  • około 8 kropel maceratu z nagietka (lub innego oleju, który lubi Wasza skóra)
  • kropla kwasu hialuronowego (dolewam go do wszystkiego, jest świetny)
  • około łyżeczki zielonej herbaty - w celu połączenia wszystkich składników

Taka ilość składników jest idealna do jednorazowego użycia - wykorzystujemy wszystko, nic się nie marnuje i nic nie trzeba przechowywać. Maseczka jest bardzo rzadka, ma konsystencję serum, ale nie skapuje z twarzy i całość da się bez problemu nanieść na skórę. Gdy czuję, że wysycha, spryskuję twarz hydrolatem lub zieloną herbatą, zmywam bez problemu po 20 minutach, przemywam twarz tym, czym ją spryskiwałam i nanoszę kroplę oleju/oleju z serum lub kwasem hialuronowym/kremu.

Lubicie eksperymentować z domowymi maseczkami, peelingami lub maskami do włosów? Wszystkie pomysły zawsze były trafione, czy zrobiłyście sobie kiedyś krzywdę? ;)

Miłego wieczoru :)
Puszysława

18 listopada 2012

Uniwersalna baza do domowych maseczek

Ta maseczka jest zdecydowanie moją ulubioną, działa na moją skórę nawet lepiej, niż glinki. Na dodatek jej wykonanie jest bardzo proste, a wszystkie składniki, których potrzebujemy prawdopodobnie mamy w domu. Ponadto wymienione przeze mnie składniki możecie potraktować jako bazę pod maseczkę i dodawać innych produktów według własnych zachcianek i potrzeb.


Podstawowe składniki

Czego potrzebujemy?

  • płatków owsianych - to zdecydowanie mój ulubiony składnik, płatki świetnie nawilżają i łagodzą wszelkie podrażnienia skóry
  • mleka - zawiera wiele cennych składników, odżywi, nawilży ale także wygładzi naszą skórę. Stosowane jako tonik ściąga i oczyszcza pory (nie wiem jakim cudem, ale sprawdziłam - działa)
  • miodu - również nawilża i odżywia skórę, może jednak podrażniać. Poza tym powinnyśmy użyć jak najbardziej naturalnego miodu. Taki płynny, w plastikowym słoiku z supermarketu może mieć bardzo niewiele miodu w składzie. Z tego składnika możemy zrezygnować lub zastąpić go np. cukrem, który również należy do humektantów (nawilżaczy).
Ja do maseczki dodałam też mąki ziemniaczanej. Świetnie ściąga pory, moja cera wygląda po maseczce z nią lepiej, niż po maseczce z glinki!


Czego jeszcze możemy dodać?

  • wszelkiego rodzaju półproduktów,  dostosowanych do naszych zachcianek i potrzeb skóry
  • olejów - z tych które posiadamy w domu nada się oliwa z oliwek (ekstra virgin), olej sezamowy itp.
  • odrobiny dowolnie wybranej glinki lub spiruliny
  • mleko możemy zastąpić wodą mineralną, naparem z ziół, zieloną lub białą herbatą
  • wszystkiego, co nam tylko przyjdzie do głowy  nadaje się do nałożenia na twarz
Pamiętajmy tylko o zasadzie "co za dużo, to niezdrowo". Sprawdza się przy pielęgnacji i tworzeniu maseczek. Te, w których jest dużo wszystkiego niekoniecznie działają lepiej, niż te minimalistyczne.
To by było na tyle. Zachęcam Was do eksperymentowania na własnej skórze i dzielenia się pomysłami i efektami :)

Do następnego posta ;)
Puszysława

6 listopada 2012

Maseczka ze spiruliny i płatków owsianych

Pod wpływem ogólnego szału na spirulinę zamówiłam trochę dla siebie przy ostatnim (i pierwszym) zamówieniu na ZSK, coby ją przetestować i sprawdzić cudowne działanie na sobie. Niestety, nie sprawdziła się u mnie ani jako dodatek do maski/odżywki do włosów, ani do maseczki do twarzy. Postanowiłam więc połączyć ją z ulubionym składnikiem maseczek - płatkami owsianymi.



Składniki

Tego użyłam:

  • płatki owsiane - łagodzą podrażnienia, oczyszczają, redukują zaskórniki, nawilżają
  • miód - nawilża
  • olej (w moim przypadku macerat z nagietka) - przede wszystkim natłuszcza, wydaje mi się, że łączy wszystkie składniki, poza tym działanie zależne od rodzaju oleju,
  • spirulina - zawiera wiele witamin, wygładza, zwalcza wypryski, przebarwienia, łagodzi,
  • mleko - odżywia, nawilża, źródło białka.

Ogólne działanie

Maseczka ma działanie łagodzące, nawilżające, odżywiające. Wspomaga likwidację wyprysków, zaskórników, zaczerwienień oraz reguluje wydzielanie sebum (tak działają na moją skórę płatki owsiane).

Przygotowanie

Płatki owsiane posiekałam nożem (wtedy nie odpadają po nałożeniu), gotowałam przez chwilę z mlekiem, przelałam do pojemniczka, wymieszałam z resztą składników - ilości przedstawione na zdjęciu, oleju dodałam kilka kropel.


Gotowy produkt ;)


Efekt

Hmm, szczerze mówiąc, spodziewałam się bardziej spektakularnego efektu, ale za krótko gotowałam płatki (czas gotowania powinien być na opakowaniu) i zbyt krótko trzymałam maseczkę na twarzy (powinno się ok 20 minut). Ogólnie cera była ukojona, lekko rozjaśniona. Myślę, że zrobię tą maseczkę jeszcze raz, tylko dokładniej. A Wy co o tym sądzicie?


Zbliżenie - nie wiem czemu, ale uwielbiam ten kolor!

Zdecydowanie wolę wpisy "praktyczne" niż "teoretyczne". Poza tym chyba za bardzo się rozpisuję. Postaram się ograniczać ;)

Miłego wieczoru:)
Puszysława