To może zacznijmy od początku. W skórze każdego człowieka znajdują się gruczoły łojowe produkujące (łał!) łój. Zwany też sebum lub tłuszczem. Gruczoły cer suchych produkują go zbyt mało, normalnych - w sam raz, a tłustych - zbyt wiele. I to właśnie jego nadmiar powoduje nieestetyczne błyszczenie się skóry, spływanie makijażu. Jest także jedną z przyczyn powstawania trądziku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czynniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czynniki. Pokaż wszystkie posty
23 kwietnia 2014
Dlaczego skóra się przetłuszcza?
Są dwie, zupełnie różne teorie na ten temat. I wydaje mi się, że obie są prawdziwe.
14 marca 2014
Oleje w pielęgnacji cery tłustej, trądzikowej
Jak wiecie, lub nie wiecie, jestem fanatyczką olejów, a moja niegroźna "mania" niedawno przybrała na sile. I w takim samym stopniu, w jakim uwielbiam oleje naturalne, nienawidzę olejów syntetycznych. W szczególności parafin, choć za silikonami również nie przepadam. Ale... Co w ogóle taki olej daje? I po co tłustej cerze jeszcze więcej tłuszczu?!
No właśnie. Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i ścierają się tu poglądy osób preferujących pielęgnację naturalną i standardową. A temat jest piekielnie ciekawy.
19 lutego 2014
Dbam o włosy od dwóch lat, a one wciąż są do kitu
Czyli radzimy na włosowe problemy różnych etapów włosomaniactwa.
Zacznijmy od rozważenia i zastanowienia się, co może być przyczyną wspomnianego w tytule stanu rzeczy. Zrobimy tak. Ja opiszę swoje włosowe przygody, objawy i przyczyny złego stanu włosów a także sposoby, w jakie sobie z nimi poradziłam. Cały tekst dzielę na części: początek oraz dalsze etapy włosmaniactwa, czy tam świadomej pielęgnacji włosów, jak kto woli.
3 listopada 2012
Podstawy pielęgnacji: Co niszczy nasze włosy
W myśl zasady - "Lepiej zapobiegać niż leczyć!" - dzisiejszy wpis. A nawet jeżeli na zapobieganie jest za późno, najpierw musimy wyeliminować to, co nam szkodzi, a potem - naprawiać!
| Kadr z filmu "Bridget Jones w pogoni za rozumem" pochodzi ze strony http://funkieflay.pinger.pl/m/8418265/autumn-nails-vol-2-china-glaze-metro-collection |
A więc, wydaje mi się, że czynności wpływające na niszczenie włosów możemy podzielić na te świadome: prostowanie, suszenie, prasowanie żelazkiem(!) (sądziłam, że tego sposobu używa tylko Bridget, ale prawdopodobnie jednak nie), rozjaśnianie, farbowanie i tym podobne zabiegi. Linki do postów innych blogerek:
- Blondhaircare: Co tak naprawdę niszczyło kiedyś moje włosy?
- Blondhaircare: Z czego postanowiłam zrezygnować na rzecz zdrowych włosów
- Anwen: Ranking najbardziej niszczących włosy zabiegów!
- Anwen: O wysokiej temperaturze
Z drugiej strony, o wielu czynnikach wpływających na włosy możemy nie mieć pojęcia (część została wspomniana w notce Anwen). Ja, na przykład, nie myślałam o tym, że moje włosy mogą być niszczone przez światło jarzeniówek, dopóki nie przeczytałam wpisu Blondhaircare. Bardzo duże znaczenie ma też czynnik, na który nie mamy żadnego wpływu - woda w naszych kranach. Zazwyczaj woda w dużych miastach jest gorsza od tej w mniejszych, ale nie ma reguły. "Najlepsza woda" z jaką się do tej pory spotkałam, była w Ustroniu Morskim. Przez kilka dni nie używałam nawet odżywki, a mimo to włosy były w świetnej kondycji. Duże znaczenie mają też używane przez nas kosmetyki, sposób wycierania mokrych włosów, suszenia i upinania (bądź nie) na czas snu.
Polecam szczególnie ostatni link, mamy tam doskonały przykład maniaczki naturalnej pielęgnacji (oczywiście z całą sympatią dla niej, każdy kto przeczytałby tylko posty o tym, jakie to silikony i cała chemia są złe i niedobre mógłby się ich przestraszyć;) ) Wydaje mi się, że powinnyśmy jak najlepiej poznać swoje włosy i dostosować pielęgnację do ich potrzeb.
Pozdrawiam Was serdecznie!
Puszysława
30 października 2012
Podstawy pielęgnacji: Wstęp
W poprzednim poście pisałam o tym, że planuję rozpoczęcie seryjnych wpisów. Mam nadzieję, że skłoni mnie to do częstszego i bardziej regularnego blogowania.
Jak możecie się
domyślić, czytając tytuł posta, cykl będzie dotyczył podstaw dbania o cerę i
włosy, tego, z czego musimy zrezygnować, czym to zastąpić oraz w jaki sposób o
naskórek i jego wytwory (czyli włosy i paznokcie) zadbać. Oczywiście zdaję
sobie sprawę z tego, że ten temat był wielokrotnie wałkowany na wizażu i innych
forach, blogach, w różnych czasopismach, miesięcznikach, a nawet w programie
telewizyjnym. Ja postaram się tą wiedzę zebrać i przedstawić w miarę przystępny
sposób. W każdym poście chciałabym też zamieszczać linki do najciekawszych
wpisów innych blogerek (ja blogerką, jak to dziwnie brzmi) oraz artykułów
przeczytanych w internecie.
W pierwszym poście chciałam napisać o tym, od czego prawidłowe dbanie o skórę i włosy rozpocząć, czyli przede wszystkim od zakazów. Niestety, żeby sobie pomóc musimy zacząć od rezygnacji ze wszystkiego, co nam szkodzi. Wtedy nasze działania z pewnością będą bardziej efektywne. Zastanawiałam się nad przykładem, który wyjaśniłby tą potrzebę i wydaje mi się, że to trochę tak, jakby zamiast załatać cieknący zbiornik, dolewać do niego wodę. Oczywiście, można i tak, ale chyba będzie łatwiej, gdy nie będzie miał dziur.
Teraz kilka słów o tym, co wpływa na nasz wygląd
- Dieta. Nie czarujmy się, zdrowe odżywianie się i dostarczanie organizmowi odpowiednich składników odżywczych, witamin i mikroelementów w odpowiednich (czyli również niezbyt dużych) dawkach ma zbawienny wpływ na nasz wygląd zewnętrzny, a także na samopoczucie.
- Woda. Nasz organizm naprawdę potrzebuje dużej ilości płynów, nawet zimą. Inaczej woda zostaje zatrzymana, co może powodować lekkie obrzmienie (przez co wyglądamy na grubsze, niż naprawdę jesteśmy) oraz cellulit wodny (możemy się go pozbyć pijąc odpowiednią ilość płynów). Myślę, że zamiast wody możemy pić różne gorące herbatki i zioła (najlepiej niesłodzone, można się przyzwyczaić). Poprawią nam humor w mroźne dni ;)
- Odpowiednia ilość snu. Może nam się wydawać, że sen nie jest taki znów ważny, wolimy obejrzeć ulubiony serial czy po prostu nie mamy czasu, bo, na przykład, uczymy się czegoś. Wiem z autopsji, że piszę sprawdziany kiedy jestem wyspana i mam dobry humor, niż wtedy, gdy uczę się wieczorem i idę później spać. A naprawdę widać po nas, a szczególnie po naszych oczach, czy jesteśmy wypoczęte i wyspane, czy wręcz przeciwnie.
- Bezstresowe życie ;) Brak stresu i dobry humor powodują ładniejszy układ rysów naszej twarzy, ułatwiają zasypianie (najczęściej cierpimy na bezsenność wtedy, gdy się denerwujemy), a także prawdopodobnie wydłużają życie. Same pozytywy.
- Ruch. Pozytywnie wpływa na organizm, pomaga rozładować napięcie i wspomaga walkę ze stresem. Poza tym podczas wysiłku fizycznego wydzielają się endorfiny - hormony szczęścia, a dzięki regularnemu treningowi zyskujemy zdrowie i ładną sylwetkę.
- Upiększanie na siłę. Solarium, stylizacja włosów, prostowanie, farbowanie, nieodpowiednie kosmetyki - często szkodzimy sobie same, często niepotrzebnie. Często dzięki rezygnacji z nadmiaru zabiegów możemy wyglądać naturalniej i lepiej!
- Regularność. Wiemy, że to klucz do sukcesu. Żaden zabieg czy kosmetyk stosowany jednorazowo i doraźnie nie pomoże nam na dłużej. Szczególnie używając naturalnych kosmetyków musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać na efekty.
To chyba
wszystko, co teraz przychodzi mi do głowy. A dlaczego wymieniłam te,
wydawałoby się, oczywistości w punktach? Z jednej strony wszystko to wiemy, ale
chyba nie wierzymy, że ma znaczenie. Mamy swoje nawyki, przyzwyczajenia i nie
chcemy ich zmieniać, nawet nie widzimy w tym sensu. A sens jest. Można
powiedzieć, że od pewnego czasu stosuję się, bardziej lub mniej, do
"zasad" opisanych w tych punktach. Mimo, że nigdy nie chorowałam i
nie miałam większych problemów wydaje mi się, że czuję się lepiej i częściej,
niż kiedyś słyszę komplementy od różnych ludzi :)
Miłego wieczoru :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





