Zacznijmy od rozważenia i zastanowienia się, co może być przyczyną wspomnianego w tytule stanu rzeczy. Zrobimy tak. Ja opiszę swoje włosowe przygody, objawy i przyczyny złego stanu włosów a także sposoby, w jakie sobie z nimi poradziłam. Cały tekst dzielę na części: początek oraz dalsze etapy włosmaniactwa, czy tam świadomej pielęgnacji włosów, jak kto woli.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremowanie włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremowanie włosów. Pokaż wszystkie posty
19 lutego 2014
Dbam o włosy od dwóch lat, a one wciąż są do kitu
Czyli radzimy na włosowe problemy różnych etapów włosomaniactwa.
31 marca 2013
Opanowałam proteiny 2, czyli ulubiona mieszanka olejowaniowa
Myślicie, że istnieje takie słowo - "olejowaniowa"? W znaczeniu "służąca do olejowania". Brzmi sensownie, ale mam wrażenie, że nie znajdę go w słowniku.
Jestem posiadaczką prawdopodobnie wysokoporowatych i zdecydowanie skłonnych do przesuszania i puszenia się włosów. Które w dodatku nie lubią protein. A cały połysk i gładkość pojawiają się głównie po zabiegach proteinowych - na przykład laminowaniu. W dodatku zdarzyło mi się moje włosie przenawilżyć - były dziwne w dotyku i dało się je rozciągać. Musiałam ruszyć im na ratunek. Pomogły mi dwa produkty - znana nam wszystkim maska Kallos Latte oraz wspomniana wcześniej mieszanka.
Składniki
- łyżeczka maski Kallos Latte
- łyżeczka mieszanki ulubionych kremów
- po 10-20 kropel olejów - padło na truskawkowy i konopny
- kilka kropel mleka
- pół łyżeczki miodu - opcjonalnie - miód nawilża i często używany podobno może rozjaśniać (na moje włosy nie działa)
Oczywiście proporcje i składniki możemy dowolnie modyfikować, w zależności od tego, czym dysponujemy i tego, jaki efekt chcemy uzyskać.
Wykonanie
Wszystkie składniki umieściłam w pojemniczku (nie wiem, jak inaczej to naczynie określić), wymieszałam je, a następnie rozcieńczyłam przegotowaną wodą. Uzyskany płyn - odrobinę gęstszy od wody. Przelałam go dla wygody do butelki z atomizerem i jeszcze raz dokładnie wymieszałam.
Jak użyłam mieszanki?
Dokładnie spryskałam całe włosy i w miarę możliwości - rozczesałam, następnie wysuszyłam (ciepło wzmaga działanie niektórych składników - na przykład olejów). Po około 12 godzinach wymyłam włosy, a następnie na wszelki wypadek nałożyłam nawilżającą maskę (to taka bez protein, w moim przypadku Biovax do włosów blond) i zabezpieczyłam końce silikonami. Zostawiłam do wyschnięcia.
Efekty
Całkowicie pozbyłam się przenawilżenia, a włosy najwyraźniej otrzymały idealną dawkę potrzebnych składników - były gładkie jak nigdy, prawie jak wyprostowane, ale jednocześnie puszyste. I błyszczały! Przez pewien czas byłam z nich naprawdę zadowolona :)
O sensie wpisu :)
Chcę zapamiętać skład - jak dotąd nic nie sprawdziło się na moich włosach tak dobrze. Poza tym to kolejny sposób na wykorzystanie kremów w pielęgnacji.
Zauważyłyście, że ostatnio piszę o wszystkim, co ulubione? Chyba w końcu znalazłam kosmetyki, które mi odpowiadają. A mam już całą listę nowych, które mam ochotę przetestować!
Kremujecie włosy? Wykorzystujecie mieszanki do olejowania? Może macie jakieś ciekawe patenty, które Wasze włosy uwielbiają? Ja mam, przedstawię Wam niedługo nowy pomysł ;) A może wolicie tradycyjne olejowanie?
Życzenia
Dziewczyny Wesołych Świąt, szybkoschnącej wody w Lany Poniedziałek i żeby świąteczne kalorie trafiły w odpowiednie miejsca!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






