Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kurs Analizy Składów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kurs Analizy Składów. Pokaż wszystkie posty

20 maja 2014

O alkoholu w kosmetykach (po co w nich jest, dlaczego w aż tak wielu i dlaczego mówimy mu nie)

Większość pewnie o nim nie wie, inni się go wystrzegają, a jeszcze inni zapewne chwalą, na przekór wystrzegającym się. Ale... Po co w ogóle do kosmetyków dodaje się alkohol? I czy rzeczywiście powinniśmy go unikać?

7 marca 2014

Jak kupić dobrą odżywkę?

Zacznijmy od definicji. Zakładam, że dobra odżywka to taka, po użyciu której włosy wyglądają lepiej, niż przed jej użyciem. Zgadzacie się? A wiecie, od czego działanie odżywki zależy?



Od skłonności włosów, przecież to oczywiste. Trzeba ocenić, czego potrzebują i co chciałyby w danym momencie zjeść. I tego im dostarczyć. Wredna blogerka, skąd ja niby mam to wiedzieć, co?!

4 marca 2014

Kompleksowo o proteinach, humektantach i emolientach {KAS}

Na substancjach z tych trzech grup, a tak na dobrą sprawę - tylko z dwóch - opiera się działanie prawie wszystkich kosmetyków. Wymienionymi w tytule wyrazami operujemy przez cały czas. Ale czy tak naprawdę wiemy, co one konkretnie znaczą?



Proteiny

Czyli białka i elementy, które budują białka - aminokwasy{proteiny hydrolizowane}. Ich zawartość w kosmetykach, o ile w ogóle się tam znajdują, nie jest duża. Ale znacząca.

Na włosach ich brak objawia się strączkowaniem, brakiem objętości i nieestetycznym wyglądem. Charakterystycznym objawem niedoboru protein jest możliwość "rozciągnięcia" włosa. Często spotykany jest także nadmiar protein, który bardzo łatwo można pomylić ze zniszczeniem włosów, bo przeproteinowane wyglądają na bardzo przesuszone.

7 lutego 2014

Jak kupić dobry szampon?

Zacznijmy od postawienia sobie pytania "Do czego szampon służy?". Bo okazuje się, że odpowiedź "do mycia włosów" nie wyczerpuje tematu.

Jestem zdania, że szampon służy przede wszystkim do mycia skóry głowy. Włosy myją się przy okazji. Czytałam, że wystarcza do tego nawet piana spływająca przy spłukiwaniu. Czyli już wiemy, że należy dobierać szampon pod kątem problemów lub braku problemów naszej skóry głowy.

Wróćmy do pierwszego pytania. Nie ulega wątpliwości, że szampon służy do mycia. Skoro tak, to byłoby dobrze, gdyby mył. A w szamponach często spotyka się substancje, które to mycie utrudniają. Tak, mam na myśli silikony {lista}, quaternia, polyquaternia, PEGi, a także gęste oleje, parafinę oraz gumę guar. Oprócz utrudniania mycia powyższe związki obklejają włosy i skórę, obciążają, ułatwiają życie drobnoustrojom, no po co? Zawsze można wykorzystać zawierającą je maskę lub odżywkę i nałożyć ją, pomijając skórę. A silikony zastosowane w nadmiarze mogą spowodować, że włosy zaczną wyglądać na matowe, posklejane i bez życia.


A więc - jak wybrać szampon?
Jeżeli jesteś początkująca lub niewtajemniczona to szczerze zachęcam do przeczytania teorii nt. detergentów.

5 lutego 2014

Detergenty dla opornych i dla całej reszty też {KAS}

Weźmy i zacznijmy od tej mniej przyjemnej części. Chociaż nie może być aż tak źle, bo temat nawet spodobał mi się w trakcie pisania.
Spis treści
podstawowe informacje - popularne detergenty, informacje techniczne - informacja praktyczna - mydła - detergenty i emulgatory, których nie lubię


Pewnie spotkałaś się już ze słowem "detergent". Jego fachowa definicja brzmi "substancja powierzchniowo czynna".
Przypomnij sobie, jak wygląda tłuszcz. Taki rzadki i płynny, ale upierdliwy. Jak się do czegoś przyczepi, to to coś oblepi już na dobre i nie chce sobie pójść. Wodą nie zmyjesz. Ale płynem do naczyń już tak. To właśnie jest detergent.
Płyn ma zdolność wgryzienia się w powierzchnię tłuszczu. W pewien sposób go rozpuszcza, umożliwia połączenie się z wodą i pozbycie się go, spłukanie. Mniej więcej na takiej zasadzie działają wszystkie środki myjące.

29 stycznia 2014

Jak kantują producenci kosmetyków? {KAS}

Czytasz informacje podawane na opakowaniach produktów, prawda? Ja też. A wierzysz im? Bo ja nie.

Dawno, dawno temu postanowiłam nauczyć moich Czytelników tajemnej sztuki analizowania składów. Ale, ale. Chyba nie wszyscy wiedzą, czemu ta umiejętność miałaby służyć. Mam nadzieję, że dzisiaj się dowiedzą, a mnie uda się przekonać do "nauki" wszystkich nieprzekonanych.


Bez parafiny

Panuje moda na wypisywanie na opakowaniach kosmetyków substancji, których w nich nie ma. Pojawia się tam łańcuszek w stylu: bez parafiny, SLS, parabenów.

SLS w kosmetykach prawie nie występuje. Jest natomiast bardzo często mylony z nieco słabszym i o wiele bardziej popularnym detergentem - SLeS. Wspomniałam o tej różnicy w poprzednim tekście, w komentarzach pojawiły się dwie pomyłki. A to właśnie o unikaniu SLeS najczęściej się mówi. Nie zanudzam, o detergentach poczytasz za tydzień.

Parafina, jej pochodne i substancje o zbliżonym działaniu występują pod kilkunastoma nazwami. Przyznaję, że nie znam wszystkich, ale wymienię te, które pamiętam.

22 stycznia 2014

Twoje senne koszmary {SLS, parafina, parabeny, gliceryna, silikony} | Kurs Analizy Składów

Wyobraź sobie, że przeczytałam kiedyś coś takiego:
"Polećcie coś bez SLS, parafiny i parabenów?".
W tym zdaniu pytającym znajdowało się co najmniej pięć błędów ortograficznych i zostało napisane w kontekście poszukiwań kremu, który nie powoduje nasilenia trądziku. Zaraz wyłożę Ci powód mojej frustracji - totalny brak sensu powyższej "wypowiedzi".

SLS czy SLeS, oto jest pytanie

Obie substancje są detergentami. SLS jest bardzo silnym detergentem, a SLeS tylko troszkę mniej bardzo silnym detergentem. Tylko nie przymykaj oka, różnica między nimi tak naprawdę jest znaczna. Mogłabym napisać na ich temat rozprawę naukową, ale żeby nie odbiegać od dzisiejszego tematu, przeczytacie ją w niedalekiej przyszłości.
 
Absurd? Detergenty służą do mycia. Teoretycznie mogą znajdować się w mikroskopijnych ilościach jako emulgator w kremie {do niedawna nawet bym w to nie uwierzyła}, ale nie ma to znaczenia dla sensu zadanego na początku pytania.

15 stycznia 2014

Kurs analizy składów {podstawowe informacje} nawet dla początkujących i opornych

Postanowiłam przelać na klawiaturę całą moją wiedzę dotyczącą czytania i analizowania składów kosmetyków. Postaram się to robić czytelnie, przejrzyście i ciekawie. Chciałabym, żeby z tego poradnika mógł korzystać każdy. Skorzystam i ja, bo natłok informacji w mojej głowie w końcu zostanie usystematyzowany i poszerzony o znajomość kontrowersyjnego i rakotwórczego działania niektórych substancji, co do tej pory miałam gdzieś. Do dzieła.

Zacznijmy od prostego pytania. Co już wiesz?



Powyżej widzisz skład kosmetyku. Czy potrafisz ocenić, do czego ten produkt może służyć? Czytasz skład od początku do końca czy na odwrót? A może nad poszczególnymi nazwami substancji wyświetlają Ci się żaróweczki z napisami: "emolient", "humektant", "konserwant"?

Zerknij na ten skład jeszcze raz. Jest wyjątkowo prosty, udało mi się taki wybrać. Na moje oko z nazwiska znasz 90% z substancji użytych do jego produkcji, a 100% z nich znasz osobiście, tylko o tym nie wiesz.

17 sierpnia 2013

Silikony w pielęgnacji skóry i włosów

Wszyscy znamy słowo "silikony". Kojarzy nam się z klejem silikonowym, foremkami do ciasta lub wkładkami powiększającymi biust. Czasem również ze składnikami kosmetyków, zazwyczaj o negatywnym nacechowaniu.

Oczywiście skupimy się teraz na silikonach kosmetycznych. Jako substancja przypominają oleje. Różnią się od nich tym, że są syntetyczne i w żaden sposób nie odżywiają skóry ani włosów. Mają tendencję do osiadania na jej powierzchni, dzięki temu mamy złudne uczucie gładkości, nawilżenia i regeneracji.
Co do włosów...

Wszystkie doskonale wiemy, jak silikony działają na włosy. Zabezpieczanie końcówek i te sprawy. Odkąd regularnie, praktycznie po każdym myciu używam serum na końcówki, moje włosy w ogóle się nie rozdwajają. Poza tym nie wydaje mi się, żeby blokowały dostęp substancji odżywczych do włosa, a przynajmniej nie całkowicie. Natomiast wytwarzają na powierzchni warstwę okluzyjną, która teoretycznie chroni włos przed uszkodzeniami mechanicznymi, utrzymuje nawilżenie, wygładza i nabłyszcza.
Nie boję się używać odżywek z silikonami, ale preferuję silikony łatwo zmywalne i w niewielkich ilościach. Po użyciu zbyt dużej ilości silikonów moje włosy są matowe i przyklapnięte. Nie nakładam takich odżywek na skórę głowy i w żadnym wypadku nie używam szamponów z zawartością silikonów, ani polyquaterniów - powodują błyskawiczny przetłuszcz.
Ponadto ostatnio zauważyłam, że użycie produktu z silikonami kilka razy pod rząd powoduje zbijanie się moich włosów w strąki i nieestetyczny wygląd. I trudno mi w to uwierzyć, ale podobno silikony mogą puszyć. Zdecydowanie są główną przyczyną obciążenia włosów.

A jak to jest ze skórą?
Podobno silikony nie blokują całkowicie wchłaniania substancji odżywczych, w takim wypadku nie jest źle. A co z zapychaniem? Mówią, że wystarczy dobrze zmyć to, co nałożymy na twarz, a część silikonów da się zmyć stosunkowo łatwo. Jak łatwo? Większość podkładów zawiera silikony. Zgodnie z zasadą "podobne rozpuszcza się w podobnym" emolientów - silikonów najłatwiej jest się pozbyć przy użyciu emolientów - olejów, czyli oleju, OCM, olejku do demakijażu, mleczka, miceli. Nie wiem, ile w tym prawdy. Od dawna silikonów nie używam.
Raz zdarzyła mi się wpadka. Przez nieuwagę nałożyłam na twarz maseczkę z dimethicone. Przez tydzień zmywałam ze skóry dziwną warstwę. W tym czasie jej stan zdążył drastycznie się pogorszyć {zaskórniki, trądzik}. Tak więc z silikonami raczej się nie lubimy.
I nie wiem, jak moja historia ma się do badań dowodzących, że silikony mogą być lepsze niż oleje dla przetłuszczającej się i trądzikowej skóry. Zainteresowanym polecam przeczytanie tego wpisu. Aczkolwiek moja skóra uwielbia oleje i nie zamierzam z nich rezygnować. Są naturalne i wykazują działanie odżywcze, zawierają wiele cennych substancji, witaminy, naturalne filtry. Miałabym dobrowolnie z tego rezygnować?
Czytaj również: