Poprzednia akcja suplementacji dobiegła końca już dawno, dawno i właściwie mogę napisać, że została zakończona sukcesem. Mam już także za sobą suplementową przerwę oraz trzy dni nowego planu. Najwyższy czas zaprezentować go na blogu!
Elementy Planu
Olej lniany z soczkiem owocowym
Olej lniany stanowi dzienną porcję NNKT, ma mi zastępować kapsułki z olejem z wiesiołka. I mam nadzieję, że zobaczę jakieś włosowocerowe efekty, bo jego przełykanie to dla mnie istna tortura. Mieszam łyżkę oleju z ilością soku odpowiadającą jednemu łykowi, wypijam miksturę, przegryzam cząstką pomarańczy i wypijam resztę soku (który to stanowi jedną z 5 porcji). Skomplikowany to nieco sposób, ale jak na razie się sprawdza.
5 porcji owoców i warzyw
To jest pierwszy element mojej zdrowej diety. Staram się zastąpić słodycze, których zazwyczaj zjadam naprawdę dużo, owocami. Jak na razie udaje mi się to częściowo, ale widzę już jakieś postępy. W końcu wypadałoby zrzucić te trzy kilogramy, które przybyły mi w ciągu ostatniego roku.
Skrzyp Optima
Te kapsułki łykałam w czasie ostatnich wakacji i to właśnie im przypisuję im szybki wzrost włosów latem. Podczas ostatniej akcji urodowej w Biedronce zaopatrzyłam się w nowe opakowanie, w szufladzie chomikowałam jeszcze półtora starego. Mam zamiar spożyć je oba. Ponadto weszłam w posiadanie skoncentrowanych kapsułek, do których dołączony był masażer.
Odpowiednie nawodnienie
Dostarczanie organizmowi odpowiednich ilości płynów to kolejny element mojego dbania od wewnątrz. Mam nadzieję, że to zaprocentuje. Czasem staram się również zastąpić jakiś słodycz szklanką zielonej herbaty. Dzisiaj rano w czasie wypijania wody z cytryną usłyszałam w radiu o tym, jakie taka szklanka ma pozytywne działanie! Mam nadzieję, że ten nawyk wejdzie mi w krem i pozostanie nawet po zakończeniu akcji Piję na zdrowie!
Owsianka na śniadanie
Wróciłam do w miarę regularnego konsumowania sałatki piękności. Chociaż ostatnio częściej jadam gotowane płatki - w tej formie bardziej mi smakują. Ale znając mnie, w krótce mi się znudzą i znów będę zajadać surowe. Zauważyłyście? Dzień zaczynam od szklanki wody mineralnej z cytryną, a następnie owsianki z siemieniem lnianym i pierwszą porcją owocowarzywa. Kończę również warzywem.
Pozostałe
Dużo naczytałam się o dobroczynnych właściwościach mleka sojowego. Co prawda to biedronkowe ma dość kiepski skład, ale jeden karton na dwa tygodnie raczej nie powinien mi zaszkodzić. Poza tym ciągle staram się nie spożywać białego pieczywa (czasem nawet mama piecze mi chleb z mąki razowej i żytniej z ziarnami!) oraz nie pić czarnej herbaty. Dziennie wypijam około dwóch kubków zielonej herbaty i jeden rumianku, czasem jeszcze mieszankę ziół. A jedyna forma, w jakiej zużywam cukier z cukierniczki to peelingi. No, czasem dodaję ćwierć łyżeczki do owsianki, inaczej jest zupełnie bez smaku.
Poza tym ciągle noszę się z zamiarem regularnego ćwiczenia. To niestety nie udaje mi się wcale. Ale za to będę mieć długie włosy. Przy łykaniu tych kapsułek liczę na dziesięć centymetrów miesięcznie, jak po osławionej maseczce z gorczycy :D
A Wy macie jakieś plany na wiosnę? Jakie suplementy są dla Was najlepsze? Jaką wiosnę, o czym ja mówię. Przecież jej jeszcze nie ma!











