Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dermatologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dermatologia. Pokaż wszystkie posty

23 kwietnia 2014

Dlaczego skóra się przetłuszcza?

Są dwie, zupełnie różne teorie na ten temat. I wydaje mi się, że obie są prawdziwe.


To może zacznijmy od początku. W skórze każdego człowieka znajdują się gruczoły łojowe produkujące (łał!) łój. Zwany też sebum lub tłuszczem. Gruczoły cer suchych produkują go zbyt mało, normalnych - w sam raz, a tłustych - zbyt wiele. I to właśnie jego nadmiar powoduje nieestetyczne błyszczenie się skóry, spływanie makijażu. Jest także jedną z przyczyn powstawania trądziku.

18 marca 2014

Co to jest, jak to działa? | Epiduo

Hmmmm, no dobrze. To zacznijmy od początku i opowiedzmy wszystko o tym moim małym cudzie.



Co to jest?

Epiduo to taka maść, z apteki, na receptę. Zawiera dwa składniki - substancję o działaniu przeciwbakteryjnym - nadtlenek benzoilu oraz pochodną witaminy A, czyli retinoid - Adapalen.

14 marca 2014

Oleje w pielęgnacji cery tłustej, trądzikowej

Jak wiecie, lub nie wiecie, jestem fanatyczką olejów, a moja niegroźna "mania" niedawno przybrała na sile. I w takim samym stopniu, w jakim uwielbiam oleje naturalne, nienawidzę olejów syntetycznych. W szczególności parafin, choć za silikonami również nie przepadam. Ale... Co w ogóle taki olej daje? I po co tłustej cerze jeszcze więcej tłuszczu?!



No właśnie. Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i ścierają się tu poglądy osób preferujących pielęgnację naturalną i standardową. A temat jest piekielnie ciekawy.

27 lutego 2014

Moja retinoidowa historia + informacje na temat retinoidów

Ja już się poddałam. Już nawet nie próbuję tłumaczyć użytkownikom tego popularnego forum na W. co i jak z trądzikiem, czym są retinoidy i dlaczego w kwestii tych do łykania jestem na nie. Jedyne, co mi pozostaje, to opisanie mojej historii na moim blogu i nadzieja na to, że ktoś ją przeczyta. Na dole zawarłam również kilka wskazówek dla zainteresowanych tematem.

Miałam trądzik, chciałam się go pozbyć, poszłam do pani dermatolog. Podobno niezłej, sporo osób ją polecało. Pani przyjrzała się mojej skórze i powiedziała, że jest taki jeden lek. W stu procentach skuteczny. Po kilku miesiącach miałam nie pamiętać o pryszczach, przetłuszczającej się skórze i włosach. Zostało mi dane nieco czasu na przemyślenie sprawy, bo specyfik drogi i ma skutki uboczne. "Możesz poczytać sobie w Internecie, ale tam ludzie narzekają, tego nie trzeba brać na poważnie." Dostałam receptę na jakąś maść i papa, do następnej wizyty.

Tylko idiota nie poszedłby na taki deal. Trochę pieniędzy za ładną buźkę. Nie zrozumieją Ci, którzy nigdy problemów ze skórą nie mieli.

20 września 2013

Odwiedziłam dermatologa

Wydaje mi się, czy posty traktujące o wizytach u lekarzy są dla Was interesujące? Jakoś tak lubimy się leczyć i czytać o chorobach i lekarzach. Pisałam o tym, że wybieram się do dermatologa, więc teraz wypadałoby napisać, czego się dowiedziałam. Mimo że nie dowiedziałam się niczego. Skąd my to znamy, prawda?


Jak już zapewne część z Was wie, od dość dawna gubię dość spore ilości włosów. Do tego zmagam się z trądzikiem, a skóra ostatnio przechodziła kryzys. Nie wytrzymałam, zapisałam się do lekarza. Już wcześniej sporo czytałam o moich problemach, przyczynach, sposobach leczenia i tak dalej. Przed wizytą przygotowałam sobie kilka pytań, wiedziałam też, jakich leków chciałabym używać. Taki wyjątkowo wredny, wyedukowany na Internecie pacjent ze mnie. Na szczęście udało mi się nie wyrecytować formułki "Choruję na to, to i to, używam tego, tego i tego, proszę mi przepisać to, to i to oraz zlecić badania na tamto.". Powstrzymałam się, ale chyba tego żałuję.

Pani doktor przyjrzała mi się krytycznym okiem zza biurka {nie wiem, jakim cudem cokolwiek dostrzegła z takiej odległości} i zapytała o moje problemy, mimo że o wszystkim opowiedziałam już wchodząc. Stwierdziła, że przyczyna wypadania to może tylko zwykła anemia, zaleciła wykonanie morfologii i łykanie Revalidu. A mówiłam, że to długotrwałe i że brałam hormony i retinoidy.

Przypomniałam o trądziku, zwróciłam uwagę na  moją kartę pacjenta z "opisem leczenia Izotekiem" {karta kiedyś przypadkowo wpadła mi w łapki, moja poprzednia dermatolożka to przypadek na osobny post}. Pani z kolei zwróciła uwagę na to, że to sprzed ponad dwóch lat. Potwierdziłam, powiedziałam, że miałam przez ten czas awersję {fajne słowo, nieprawdaż?}do dermatologów, ale w końcu i tak zdecydowałam się na przyjście. Pacjentka marnotrawna? Nie, leki tylko na receptę, darmowe badania na skierowania. Pani doktor musiała zwrócić uwagę na to, że wpisy na karcie robiła druga dermatolożka przyjmująca w tej przychodni i wyszło na to, że przyszłam do niej celowo. I dokładnie tak było. Wracając do tematu - zostałam zapytana o to, czego używam, ale niestety wysłuchana już nie zostałam. Wyszłam szczęśliwa z receptą na Epiduo i nakazem zgłoszenia się za miesiąc, najbliższy wolny termin - czwarty listopada.

Skierowanie na morfologię dostałam od przemiłej lekarki rodzinnej{cos pozmieniali, dermatolog nie może wypisać skierowania}. Mam się do niej zgłosić z wynikami, więc przy okazji popytam co i jak z badaniami hormonalnymi i chyba mimo wszystko wybiorę się na konsultację prywatną.

A właśnie - Epiduo działa tak świetnie, jak tego oczekiwałam. A po pięciu dniach łykania Revalidu i codziennego pryskania Seboradinem {jego zakup to był impuls - zobaczyłam w aptece i tym razem w końcu go kupiłam} babyhair nagle śmignęły. A wcześniej nie rosły w ogóle! Szkoda tylko, że włosy wypadają tak, jak wypadały. Ale daję im jeszcze trochę czasu. Łykacie Revalid? Ile za niego płacicie? Chcecie poczytać o moich dermatologowych przygodach?

Ogłoszenia parafialne: Dziś rano były jeszcze dwa wolne miejsca na spotkanie blogerek w Częstochowie, szesnastego listopada. Kto chętny? Więcej informacji tutaj: http://margaritess.blogspot.com/2013/09/kolejne-spotkanie-blogerek-urodowo.html