Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla każdego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla każdego. Pokaż wszystkie posty

20 maja 2014

O alkoholu w kosmetykach (po co w nich jest, dlaczego w aż tak wielu i dlaczego mówimy mu nie)

Większość pewnie o nim nie wie, inni się go wystrzegają, a jeszcze inni zapewne chwalą, na przekór wystrzegającym się. Ale... Po co w ogóle do kosmetyków dodaje się alkohol? I czy rzeczywiście powinniśmy go unikać?

4 kwietnia 2014

Pielęgnacja w kolorach tęczy

Ten tag podoba mi się od bardzo, bardzo dawna, ale jakoś do tej pory nie udawało mi się go wykonać. Głównie dlatego, że zawsze miałam kosmetyki w jednym kolorze, najczęściej w niebieskim, albo w ogóle niekolorowe {jak można sprzedawać cokolwiek w niekolorowym opakowaniu?}. Aż tu nagle... zobaczyłam żel pod prysznic stojący obok szamponu i micela, a jeszcze dalej - krem do rąk. I pomyślałam - to jest to! W końcu uda mi się sfotografować kolory tęczy!



Jeszcze tylko mały problem z decyzją, czy wybrać do zdjęcia cztery kolorowe żele pod prysznic oraz wniosek, że tag jest świetną okazją do wspomnienia o kosmetykach, których używam, ale raczej nieprędko lub w ogóle nie napiszę o nich w osobnym poście i mogę zaczynać.

Siedem kolorów - siedem kosmetyków

7 marca 2014

Jak kupić dobrą odżywkę?

Zacznijmy od definicji. Zakładam, że dobra odżywka to taka, po użyciu której włosy wyglądają lepiej, niż przed jej użyciem. Zgadzacie się? A wiecie, od czego działanie odżywki zależy?



Od skłonności włosów, przecież to oczywiste. Trzeba ocenić, czego potrzebują i co chciałyby w danym momencie zjeść. I tego im dostarczyć. Wredna blogerka, skąd ja niby mam to wiedzieć, co?!

4 marca 2014

Kompleksowo o proteinach, humektantach i emolientach {KAS}

Na substancjach z tych trzech grup, a tak na dobrą sprawę - tylko z dwóch - opiera się działanie prawie wszystkich kosmetyków. Wymienionymi w tytule wyrazami operujemy przez cały czas. Ale czy tak naprawdę wiemy, co one konkretnie znaczą?



Proteiny

Czyli białka i elementy, które budują białka - aminokwasy{proteiny hydrolizowane}. Ich zawartość w kosmetykach, o ile w ogóle się tam znajdują, nie jest duża. Ale znacząca.

Na włosach ich brak objawia się strączkowaniem, brakiem objętości i nieestetycznym wyglądem. Charakterystycznym objawem niedoboru protein jest możliwość "rozciągnięcia" włosa. Często spotykany jest także nadmiar protein, który bardzo łatwo można pomylić ze zniszczeniem włosów, bo przeproteinowane wyglądają na bardzo przesuszone.

25 lutego 2014

Nawilżająca maseczka z glinki

Kilka dni temu stworzyłam charakterystykę idealnej maseczki. Najpierw pomyślałam, że powinna oczyszczać, nie wysuszając, ale później stwierdziłam, że lepiej byłoby, gdyby oczyszczała i nawilżała jednocześnie. I jak pomyślałam, tak zrobiłam.



Wykonaną maseczkę oceniłabym jako wersję dla cery tłustej i skłonnej do zapychania. Przetestowałam ją oczywiście na mojej własnej skórze. Poniżej podaję pomysły niewymagające posiadania półproduktów, do cery normalnej, suchej.

19 lutego 2014

Dbam o włosy od dwóch lat, a one wciąż są do kitu

Czyli radzimy na włosowe problemy różnych etapów włosomaniactwa.



Zacznijmy od rozważenia i zastanowienia się, co może być przyczyną wspomnianego w tytule stanu rzeczy. Zrobimy tak. Ja opiszę swoje włosowe przygody, objawy i przyczyny złego stanu włosów a także sposoby, w jakie sobie z nimi poradziłam. Cały tekst dzielę na części: początek oraz dalsze etapy włosmaniactwa, czy tam świadomej pielęgnacji włosów, jak kto woli.
 

18 lutego 2014

Zrozumiałam, czym jest OMO

Pamiętam, jak wieki temu czytałam o jakiejś skomplikowanej kombinacji mycia włosów z nakładaniem odżywek. Najpierw trzeba było włosie odżywką nasmarować, żeby je przed złym działaniem szamponu ochronić. Potem umyć tylko skórę, najlepiej jeszcze metodą kubeczkową czyli uprzednio spienionym szamponem, opłukać i nałożyć maskę. Chyba nawet tego próbowałam, ale taka ogromnie czasochłonna przesada kompletnie się na moich włosach nie sprawdzała.














Zawsze myłam włosy, nakładałam maskę lub odżywkę i było ok. Ale jakiś czas temu treściwe maski stosowane po myciu zaczęły przeciążać moje włosy. Później przeciążały je nawet zwyczajne odżywki. Przez chwilę pomyślałam i postanowiłam nałożyć maskę przed myciem, na suche włosy. Tak na pół godziny. Potem włosy zwyczajnie umyłam. Za pierwszym razem urządziłam im detoks, nie nakładając po myciu niczego. Dwa dni później zdecydowałam się na nałożenie lekkiej odżywki i serum na końce. To był strzał w dziesiątkę.

29 stycznia 2014

Jak kantują producenci kosmetyków? {KAS}

Czytasz informacje podawane na opakowaniach produktów, prawda? Ja też. A wierzysz im? Bo ja nie.

Dawno, dawno temu postanowiłam nauczyć moich Czytelników tajemnej sztuki analizowania składów. Ale, ale. Chyba nie wszyscy wiedzą, czemu ta umiejętność miałaby służyć. Mam nadzieję, że dzisiaj się dowiedzą, a mnie uda się przekonać do "nauki" wszystkich nieprzekonanych.


Bez parafiny

Panuje moda na wypisywanie na opakowaniach kosmetyków substancji, których w nich nie ma. Pojawia się tam łańcuszek w stylu: bez parafiny, SLS, parabenów.

SLS w kosmetykach prawie nie występuje. Jest natomiast bardzo często mylony z nieco słabszym i o wiele bardziej popularnym detergentem - SLeS. Wspomniałam o tej różnicy w poprzednim tekście, w komentarzach pojawiły się dwie pomyłki. A to właśnie o unikaniu SLeS najczęściej się mówi. Nie zanudzam, o detergentach poczytasz za tydzień.

Parafina, jej pochodne i substancje o zbliżonym działaniu występują pod kilkunastoma nazwami. Przyznaję, że nie znam wszystkich, ale wymienię te, które pamiętam.

17 stycznia 2014

Domowe Hammam Spa | prawdziwy zabieg Hammam {Piątek dniem dla twarzy}

Skoro mam namawiać Was do szczególnego zadbania o Wasze twarze w każdy piątek... Podrzucam pomysł, który kultywuję od czasu do czasu.

Domowy zabieg Hammam
peeling - maseczka - zatrzymanie nawilżenia

W ten sposób zachowujemy ogólny sens zabiegu. Peeling złuszcza martwy naskórek. Między innymi dzięki temu przygotowuje skórę na dalsze zabiegi i ułatwia przyswajanie różnych dobroczynnych składników. Ułatwia, a czasem nawet umożliwia oczyszczenie skóry. Do czego służy maseczka wiemy wszyscy. Dla zachowania idei zabiegu warto byłoby użyć oczyszczającej, o naturalnym składzie. Po zmyciu maseczki chcemy zachować efekty jak najdłużej. W tym celu na zakończenie każdego zabiegu nakładamy olejek, serum, krem.

10 stycznia 2014

Gotowe kwasy prosto z apteki | przeciw przebarwieniom, o dobrym składzie {Iwostin}

Kiedyś w moim domu pojawił się kartonik z dziwnym czymś. Patrzę: Iwostin. Pewnie będzie kiepskie. Ale zerknęłam na skład i... wow!



W kartoniku znajdowała się tubka z przeźroczystym żelem. Na opakowaniu widzimy nazwę: Żel redukujący zmiany potrądzikowe. Czyli przebarwienia. Jest tam też jakiś uczony opis działania, adnotacja o konieczności używania filtrów podczas kuracji i skład. Patrząc po nim jest to przyjemny i łatwy w użyciu żel zawierający kwasy. Żel, którym warto się zainteresować.

20 grudnia 2013

Inne spojrzenie na OCM {dla trądzikowców i dla całej reszty} - piątek dniem dbnia o skórę

Typową OCM {bo to jest ona!} znam już od dawna, jednak kompletnie się u mnie nie sprawdziła. Aczkolwiek idea zmywania makijażu, sebum i zanieczyszczeń olejem jest mi bardzo bliska. Postanowiłam dostosować metodę mycia olejem do własnych potrzeb.

 OCM połączoną z myciem twarzy żelem stosowałam już w zeszłym roku. W tamtym okresie miałam bardzo ładna skórę. Pamiętam, bo nie zdarzało się to często. Nie wiem, dlaczego w końcu zrezygnowałam z tego sposobu oczyszczania. Ale postanowiłam do niego powrócić. Był to strzał w dziesiątkę.

13 grudnia 2013

A ja myję twarz herbatą {Piątek dniem dla twarzy}

Dziś zaprezentuję Wam, jaki potencjał kryje się we wspomnianym przeze mnie ostatnio domowym toniku. Na jeden ze sposobów jego wykorzystania wpadłam dzięki lekturze niezastąpionego bloga Azjatyckiego Cukru, a po zaobserwowaniu niezwykle pozytywnych efektów - popuściłam wodze wyobraźni. Teraz dzielę się moimi pomysłami z Wami. Hmm, jak można wykorzystać szklankę świeżozaparzonej i zakwaszonej zielonej herbaty?



Jak parzyć?

Tylko przypominam - zielonej herbaty nie zalewamy wrzątkiem! Ja zaparzam ją wodą o temperaturze około 70 stopni Celsjusza. Gorąca, ale nie bardzo gorąca. Nie może to być herbata aromatyzowana, ale nic nie stoi na przeszkodzie wykorzystaniu innej herbaty, choć ważna jest jej jakość. Ja używam liściastej, sypanej. Dzięki odpowiedniemu pH jej działanie jest jeszcze lepsze {patrz: poprzedni post}.