8 lipca 2013

Puszysty Pamiętnik #3 Nowości Kosmetyczne, Wyprawa w Poszukiwaniu Ziół

Niedawno wybrałam się na wyprawę w poszukiwaniu ziół i miejsc, gdzie najczęściej występują. Uwieczniłam je na zdjęciach i postaram się dać Wam kilka wskazówek ;)



 Czy któraś z Was rozpoznaje tą roślinę? Nie mam pojęcia, co to może być.

To miejsce wyglądało jak prawdziwa "Brama do Lasu".







Drożdżowe rogaliki z jagodami. Pyszności!



W końcu udało mi się nabyć mydło Savon Noir. I to stacjonarnie! Na stoisku w Galerii Jurajskiej za próbkę 50g zapłaciłam około 7.50, a mam wrażenie, że wystarczy mi na rok.





Zarówno szampon (zwykły szampon z SLeS), jak i odżywka mają całkiem przyjazne składy. Zestaw kupiłam z okazji promocji w Biedronce. Jestem bardzo ciekawa, jak te produkty się sprawdzą.


















A oto mój ukochany krem. Świetnie nawilża, nie jest drogi, nie zapycha i ma bardzo dobry skład. Zdjęcie potraktujcie jako zapowiedź recenzji ;)

Nie uwieczniłam na zdjęciu najważniejszej rzeczy - biletów na koncert Florence na Coke Live. Już nie mogę się go doczekać!

Na zakończenie informacja -  Marha Ritta organizuje w Częstochowie spotkanie bloggerek i są jeszcze cztery wolne miejsca. Zainteresowanych odsyłam do bannera umieszczonego na pasku po lewej stronie bloga.

30 komentarzy:

  1. Na jakim to stoisku w jurajskiej takie cuda? Jutro się tam wybieram, to bym się zaopatrzyła :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tam takie z kosmetykami naturalnymi, na parterze ;)

      Usuń
    2. A faktycznie! Obczaje sobie :)

      Usuń
  2. ciekawe jak ta shauma się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mydełko z Mydlarni Jaśmin może? Mają stoisko koło Yves Rocher :)

    P.s. Masz bardzo fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że chyba tak? Nawet nie zwróciłam uwagi na to, gdzie kupuję :d

      Dzięki :)

      Usuń
  4. Wczoraj pisałam Ci, że zostałaś otagowana, ale mój komentarz pewnie zaginął w spamie :(

    podziwiam Twoje zdjęcia natury <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zginął, nie zginął ;)

      Dziękuję :)

      Usuń
    2. co do pierwszego zdjęcia to zapomniałam napisać-wygląda to trochę jak głowienka wielokwiatowa, ale to czysty strzał :D

      Usuń
  5. Świetne fotki ;> szczególnie 3 Tez lubię kosmetyki AA, chociaż coraz rzadziej do nich wracam, ponieważ częściej zaczęłam kupować kosmetyki naturalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Domyślam się, że mówisz o kremie. Wydaje mi się, że jest prawie całkowicie naturalny. I muszę przyznać, że nigdy nie używałam nic firmy AA ;)

      Usuń
  6. Wydaje mi się, że ta roślina to głowienka pospolita (Prunella vulgaris).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście podobna ta roślinka, ale bardziej skłaniam się ku podpowiedzi Anne Mademoiselle - bukwica zwyczajna. Przyjrzę się jej jeszcze dokładniej i porównam liście w wolnym czasie - bukwica ma bardziej karbowane brzegi :)

      Usuń
    2. Całkiem możliwe, że to bukwica. Listków na zdjęciu nie widać wiele i jakoś nie rzuciły mi się w oczy, dlatego pomyślałam o głowience, która (moim zdaniem) jest bardziej pospolita.

      Usuń
    3. Chyba masz rację z tą pospolitością. Wydaje mi się, że znalazłam głowienkę na trawniku w ogródku ;)

      Usuń
  7. piękne zdjęcia, jestem bardzo ciekawa tego kremu z Apis-u

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wkrótce się nią zajmę ;)

      Usuń
  8. Cudne zdjęcia:)
    Ja tez bd czekać na recenzję Apisa^^

    OdpowiedzUsuń
  9. A tak w ogóle to bardzo fajny pomysł, z tym "Puszystym Pamiętnikiem":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loonito, przeczytałam wszystkie Twoje komentarze, ale proszę - nie każ mi na wszystkie odpisywać :P Cieszę się, że Ci się podoba! Już zaczynałam myśleć, że raczej nieco... głupi :D

      Co do płukanek - dodałam kiedyś kwasu HA - dużą kroplę i do tego 3 krople gliceryny i było ok, ale moje włosy ją lubią.

      Usuń
    2. Ok, sorry za SPAM...
      Myślę, że spróbuję z Ha.

      Usuń
  10. O matko.. ale bym zjadła takie rogaliki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Zapytam mamy, może pozwoli mi udostępnić przepis, ale wątpię w to :D

      Usuń
  11. Nie wiem, co do za roślinka, ale u nas wszędzie jej pełno;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam ją pierwszy raz w zeszłym roku i rośnie tylko w jednym miejscu. Myślałam, że to jakaś rzadkość, którą można by wykorzystać w pielęgnacji skóry lub włosów :D

      Usuń
  12. Gdzie to się rekrutujesz i napisz czy się udało?! Trzymam kciuki mocno:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie udało się, więc nawet nie będę pisać :P Dostałam się na analitykę medyczną. Ale jakoś mi się ten kierunek nie widzi.

      Usuń
    2. Przykro mi więc:( Ale to co, musiałabyś próbować znowu za rok?

      Usuń
    3. Raczej tak. Mam nadzieję, że nie braknie mi motywacji :D

      Usuń

Uprasza się o przeczytanie tekstu przed zostawieniem komentarza oraz niezawieranie w nim zaproszenia, ani linku do własnego bloga, o ile nie ma po temu wyraźnego powodu {na przykład uwagi w treści posta}.