18 marca 2014

Co to jest, jak to działa? | Epiduo

Hmmmm, no dobrze. To zacznijmy od początku i opowiedzmy wszystko o tym moim małym cudzie.



Co to jest?

Epiduo to taka maść, z apteki, na receptę. Zawiera dwa składniki - substancję o działaniu przeciwbakteryjnym - nadtlenek benzoilu oraz pochodną witaminy A, czyli retinoid - Adapalen.


Jak to działa?

Nadtlenek benzoilu w miarę skutecznie utrudnia życie powodującym trądzik bakteriom P. Acnes. Retinoid ogranicza nadmierną keratynizację {rogowacenie} naskórka, która jest powodem powstawania zaskórników i trądziku. Ogólnie retinoidy mają też zdolność wygładzania skóry, złuszczania naskórka, rozjaśniania przebarwień.

Na co to komu?

Co prawda udowodniono całkiem skuteczne, przeciwstarzeniowe działanie retinoidów, ale chyba nie ma się co czarować, Epiduo jest typową maścią leczącą trądzik. Pozbycie się zaskórników? Może nie pomóc. Ale nie ma co narzekać, działaniu przeciwtrądzikowemu zaprzeczyć nie mogę.

Jak używać?
 
Niewielką ilość nakładać wieczorem na oczyszczoną skórę. Proste? Nie do końca. Może wysuszać skórę. Nałożony w nadmiarze może spowodować złuszczenie lub silne wysuszenie, zmusza do nawilżania skóry oraz używania delikatnych kosmetyków. I kremów z filtrem.
 
Podobno Adapalen, jako retinoid trzeciej generacji, może być używany latem. Podobno, bo ja na wszelki wypadek nie będę próbowała sprawdzać tej opinii i ryzykować powstaniem stałych przebarwień. W trakcie kuracji bezwzględnie należy stosować kremy z filtrem. {Producent informuje o uwrażliwianiu na światło.} I to nie nawilżające z SPF15, a o wskaźniku co najmniej 30, a wiosną i ewentualnie{!} w porze letniej tych 50+. Naprawdę lepiej się przemęczyć, niż mieć później prawie niemożliwe do usunięcia czerwone plamy i punkty.
 
Czytałam, że w przypadku silnego podrażniania można stosować go raz na dwa dni, albo nakładać na wcześniej wchłonięty krem nawilżający. Kilkukrotnie zrobiłam sobie jednodniową, a może raczej jednonocną przerwę, ale z kremem nigdy nie próbowałam i nie potrafię stwierdzić, czy jest to dobry pomysł, bo retinoidy nie ze wszystkim można łączyć.
 
Proszę nie zrażać się brakiem natychmiastowego efektu! Retinoidy czasem wymagają pewnej dozy cierpliwości, ale potrafią się odwdzięczyć. Oczywiście lek na receptę - stosowanie pod kontrolą lekarza.



Skąd go wytrzasnęłam?

Przeczytałam o nim na forum. Taka zwykła maść{patrz wyżej!}, jak na retinoid dość łatwa w obsłudze i całkiem skuteczna. Czytałam o wygładzeniu skóry, redukcji trądziku i zaskórników. Efekty szybkie, ale nie natychmiastowe, długość kuracji według wskazań dermatologa. Poszłam do lekarki, akurat miałam umówioną wizytę, widziałam się z nią pierwszy raz. Pytałam o włosy, ale wspomniałam też o trądziku. Cała wizyta trwała dwie minuty, ale wyszłam z receptą na Epiduo, choć nawet nie zdążyłam o nim wspomnieć.

 
Jak działa na mnie?
 
Jestem pancernoskóra. Kurację rozpoczęłam w październiku. Po pierwszym użyciu zauważyłam tylko lekkie wygładzenie. Po kilku zastosowaniach nawet to przestało być widoczne. Skóra zaczęła się szybciej przetłuszczać*. Trądzik miałam nieco uspokojony już przed pierwszym nałożeniem maści, ale wciąż nietrudno było go zauważyć. Zazwyczaj występował w postaci dziwnych, wodnoropnych wyprysków, ale normalne też się zdarzały. Do tego zaskórniki.
 
Używałam maści regularnie, na noc, nakładałam na oczyszczoną i przetartą tonikiem skórę. Po dwóch, trzech tygodniach zostałam zmuszona do zmiany żelu do twarzy na delikatniejszy i zakupienia kremu pod oczy, bo zaczęły mi się tworzyć zmarszczki.
 
W lutym poważnie się wkurzyłam, bo efektów brak. Odstawiłam maść i zaczęłam na poważnie myśleć o Atredermie. Ale zrobiłam rachunek sumienia i... Przecież w październiku miałam trądzik. Miałam go nawet w grudniu i w styczniu, choć jakiś taki do przeżycia. A teraz... A teraz jeden, dwa typowe wypryski w tygodniu? Żadnych dużych, bolących, brzydkich, łał!
 
Nie mam zdjęć przed i po. Ale możecie wierzyć mi na słowo, że pomógł mi pozbyć się prawie całej resztki trądziku {bo kosmetyków od wakacji używam mniej więcej takich samych i nie wierzę, że miałaby to być sama pielęgnacja}. Nie dał sobie rady z zaskórnikami. W lutym było ich nawet więcej, niż przed Epiduo, pojawiło się też nieco białych, podskórnych grudek. Nie pomógł też na przebarwienia, blizny i nierówności.
 
Gdzieś, tam zostało mi też parę jakichś pryszczowych drobiazgów, ale to zdecydowanie nie to, co było kiedyś. Stwierdziłam, że ta maść nic więcej na mojej skórze nie zdziała i poszłam do lekarza po receptę na Atrederm. Daję mu miesiąc na dobicie reszty moich nieprzyjaciół. A niechże wytępi chociaż połowę tego co jest, będzie dobrze. Mam zdjęcia przed, będą więc i po.



Tak więc, jeżeli zastanawiacie się nad sposobem na pozbycie się trądziku, może warto skonsultować tę maść z dermatologiem? Pewnie nie będzie skuteczna u stu procent użytkowników, ale nie spotkałam się z wieloma negatywnymi opiniami na jej temat. Sądzę, że zdecydowanie warto spróbować tego lub innych retinoidów do stosowania zewnętrznego zanim zdecydujecie się na tabletki. Serio. Na wszelki wypadek, gdyby te drugie nie zadziałały...


Ja z początkiem kwietnia odstawię wszelkie retinoidy i przejdę na naturalną walkę. Nie chcę ryzykować przebarwień i w ten sposób przygotuję skórę na ewentualne dalsze leczenie jesienią. Przy okazji sprawdzę kilka blogerskich patentów, które od roku odsuwam "na potem". Taki mam plan.
 
*Na czas kuracji , siłą rzeczy, odstawiłam nocne olejowanie. Czasem, gdy przetłuszczanie bardzo dawało mi się we znaki, robiłam kilkudniowe, na przykład trzydniowe przerwy i olejowałam, skóra za każdym razem nieco się uspokajała. Czasem po takim odstawieniu trądzik wracał, ale stopniowo z coraz mniejszym nasileniem.

71 komentarzy:

  1. używam ją od miesiąca i lekkie efekty widzę ale nie spektakularne chyba jeszcze muszę poczekać na efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwości, skoro jakieś są, to chyba jest ok : )

      Usuń
  2. Ja używałam Epiduo jakiś przez rok, po skończeniu leczenia antybiotykiem, który zaleczył mi większość zmian na twarzy.
    Łuszczyłam się jak szalona, moja skóra była tak wrażliwa, że nie mogłam posmarować jej niczym poza olejkiem. Ale było warto. bo do tej pory nie mam problemów z trądzikiem. Zostały mi tylko niezniszczalne zaskórniki i jakieś przebarwienia. Ale z tym walczę kwasami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antybiotyk w tabletkach?
      Ja nie łuszczyłam się w ogóle, ani troszkę, ani krztynki. Nie ruszył mi skóry zupełnie! Czułam, że nie jestem ani wrażliwa, ani delikatna. Od zawsze to wiedziałam.

      Usuń
    2. też dostałam antybiotyk w tabletkach, tylko miałam straszne dolegliwości żołądkowe i musiałam odstawić:] potem zmieniłam panią dermatolog (przy okazji dlatego że do antybiotyku przepisywała mi maści sterydowe) i potem używałam rozexu (też z galdermy - ma identyczne opakowanie). Chociaż nie jest idealnie, to poprawiło się bardzo:)

      Usuń
    3. No ja mam dokładnie tak samo, chociaż dzisiaj obudziłam się z bardzo ładną skórą. Niestety zapchaną przy okazji, mój geniusz kazał mi iść spać w maseczce zawierającej m.in. olej kokosowy i mnóstwo innych dobroci.

      Usuń
    4. Haha:) we mnie też się taki geniusz czasami odezwie, jak już jest dobrze, to muszę zaraz jakiś swój nowy cudowny sposób wypróbować i znowu sobie robię masakrę, bo albo się zapcham, albo podrażnię i przez kolejny tydzień chodzę z zaczerwienioną twarzą:p :D

      Ale już zauważyłam, że mojej twarzy nie pomaga nic co jest w formie olejowej, a wręcz przeciwnie. Szkoda, bo podobno, jak kogoś nie podrażnia, to takie dobrocie dają fajne efekty:]

      Usuń
  3. Nie znam, nie używałam bo na szczęście nie muszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesz się! A ja się cieszę Twoim szczęściem : )

      Usuń
    2. to po co tu jestes!

      Usuń
    3. Łucja z Agulkowego Pola - to po co glupio komentujesz nic nie wnoszac

      Usuń
  4. Epiduo to mocna bestia, ze względu na ten nadtlenek benzoilu dodatkowo. Z jednej stronie straszne to nieco i czytałam wiele o spalonych licach, ale z drugiej strony - pomaga trochę bardziej wielokierunkowo walczyć o ładną buźkę.

    Grunt, że u Ciebie zadziałało jak trzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocny? Na mojej skórze nie zrobił wrażenia absolutnie żadnego. Kiedyś nałożyłam go chyba nawet po Savon Noir, tak mi się wydaje. Ale wiem, że może wypalić, bo zrobił tak mojej koleżance. Z dość wrażliwą skórą, nałożyła grubą warstwą, bo takie nic : D
      Słuchaj, Atre też robi wrażenie średnie. Działa, ale myślałam, że będzie gorzej.

      Usuń
    2. Poczekaj, Atre jeszcze udowodni, że ma moc ;D

      Usuń
    3. oj, zgadzam się - atre ma moc ;) choć ja lepsze efwkty zaczęłam widzieć kiedy włączyłam kwas azelainowy i zmniejszyłym częstotliwość atre do 1 lub 2 razy w tygodniu (a solo u mnie ten kwas nie dziala, a i atre słabiej rozjaśnia). stosuje ten sposób juź z ponad miesiąc i jest naprawdę ok. teraz z racji zmieniającej się pogody planuję wymienić atrederm na differin, bo w moim odczuciu ten będzie pewnie delikatniejszy. ale kwas azelainowy nadal zostaje :)

      Usuń
    4. Puszy, potwierdzam, atre to bomba z opóźnionym zapłonem :D

      Usuń
  5. Ja przechodziłam kurację Epiduo dwukrotnie. Trądzik wraca do mnie zawsze w okresie zimowym(PCO robi mi krecią robotę) I mimo, że Epiduo jakoś go tam delikatnie wycisza, to w momencie kiedy wraca to ze zwiększoną mocą. Dodatkowo wysuszał mnie na wiór(miałam czerwone plamy niczym poparzenia). W tym roku postanowiłam sobie darować. Znalazłam informacje, że wykluczenie z diety produktów glutenowych potrafi pomóc w zwalczeniu trądziku. I to był strzał w dziesiątkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, czytałam, rozważałam, ale... Ja kocham wszystko, co ma gluten. Chyba nie jestem gotowa na rezygnację z niego.

      Usuń
  6. Na przetłuszczającą skórę polecam pić napar z wierzbownicy polecam gorąco sprawdza się u mnie w 100%

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście po odstawieniu Epiduo przetłuszcza się znacznie mniej, pewnie dlatego, że silniej ją nawilżam, także na noc, gdy tylko się da. Ale tą wierzbownicę wszyscy tak chwalą...

      Usuń
    2. ma posmak słomy ;) ale co do efektów się nie wypowiem, bo używałam jeszcze innego środka ograniczającego przetłuszczanie się. dlatego za jakiś czas powtórzę jej picie, ale solo, by móc obietywnie ocenić jej działanie.

      Usuń
  7. słyszałam już o niej kiedyś, ale sama nie używałam;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na mnie też Epiduo nie robi wrażenia, jak każdy kosmetyk i lek związany ze skórą marki Galderma { Epiduo, Cetaphil, Differin}. Po porządnej 4 miesięcznej wylince i znacznemu pogrubieniu cery dzięki Izotrexin, Epiduo był dla mnie jak przeciętny krem nawilżający ha ha. Nie dość, że nie robi nic, to dzięki niemu znowu zaczęły wyskakiwać mi na brodzie zmiany ropne. Wróciłam jednak do resztki poprzedniego i w tydzień zaleczył mi niemal wszystkie szkody. Marka Stiefiel { Izotrexin, Physiogel, Duac } wydaje się rozsądniejsza dla mojej skóry, przekonałam się o tym dobitnie. Zazdroszczę Ci Pusia, ja nie mam zamiaru nic odstawiać jeszcze długo. Niby nie msa tragedii w porównaniu ,ale.. na dzień bez Acne-dermu się nie obejdzie a na wieczór jakiś lek, tak profilaktycznie być musi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odstawiam głównie dlatego, że nawet na ciele przebarwienia robią mi się same z siebie, a co dopiero na twarzy i po retinoidach. Do ideału to mi jeszcze daleko i jak na złość teraz czuję, że coś mi wyskakuje, ale może się rozmyśli.
      Ooooj, Cetaphil zrobił na mnie wrażenie i to duże.

      Usuń
    2. balsam, czy żel do mycia twarzy ? Ten do mycia twarzy jest tak delikatny, że nie wiem co bym tym domyła. Zdecydowanie mi to nie pasuje..

      Usuń
    3. Micel był fajny, nieźle komponował mi się z żelem, którego wtedy używałam. Ale balsam, dermoprotektor - rety, co mi się po nim z twarzą stało... Chyba dobrze, że nie pamiętam tego dokładnie, ale tragedia.

      Usuń
  9. Stosowałam naprawdę wiele różnych maści na trądzik, w tym epiduo parokrotnie.. Niestety mi nie pomógł i od października jestem w trakcie kuracji izotretynoina. Efekty też słabe.. Już jestem podłamana, że na moją twarz nie ma ratunku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że nie ma takiej twarzy, dla której nie byłoby ratunku. Nie jestem specjalistką i za taką się nie uważam, ale jeżeli chcesz pogadać, to pisz na puszyslawa@gmail.com ; )

      Usuń
    2. Ja polecam fusacid h jest to steryd, ale polowa znika juz po pierwszym zastosowaniu po 3 dniach wszystko znika a i dluzej sie tego nie stosuje bo ze sterydami nie mozna igrac ale robilam przerwy kilkudniowe gdy cos powracalo znowu nakladalam 2 dni i nie ma :) Naprawdę polecam

      Usuń
  10. Ja też jestem pancernoskóra. Aktualnie używam toniku z kwasem salicylowym, a na to jeszcze kremu Retin A. Taka kombinacja spisuje się u mnie rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wahałam się pomiędzy Atre a Retinem A, ale nie do końca pamiętam, czym jest ten drugi. A jak sprawdza się kwas salicylowy?

      Usuń
    2. Tonik jest z Clinique, zawiera jeszcze alkohol, dlatego bardzo bałam się tej kombinacji, czy przypadkiem, nie będzie tego wszystkiego za dużo, czy nie przesadzę. Ale efekty naprawdę mnie zachwyciły, zapomniałam czym są rozszerzone pory, zaskórniki, a co najważniejsze, nie zalewa mnie morze sebum.
      Postaram się o tym niedługo u siebie napisać.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Dobrze, że znalazłaś skuteczny środek na trądzik i pozbyłaś się w większości problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na trądzik polecam Normaclin. Nie wysusza skóry i działa bardzo szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Używałam niestety lekarze na których trafiłam to idioci, nie siedziałam wtedy w temacie były to początki mojej walki z trądzikiem dostawałam po kolei duac epiduo pełno antybiotyków robionych, a był to okres koniec wiosny, lato czy któryś z dermatologów powiedział o używaniu filtrów? Oczywiście, że nie bo po co .Pięknie utrwalilam sobie przebarwienia na policzkach po 6 miesiącach wizyt nie zniknęła mi ani jedna kropka a twarz była jednym wielkim stanem zapalnym.Znalezienie miejsca bez bolacych bąbli było nie możliwe najbardziej urocze były początki kiedy nagle w ciągu dnia pół twarzy potrafiło oplywac żółtą ropopodobna mazia.Wciaz walczę ale jest już lepiej przebarwienia na policzkach pewnie zostały mi na zawsze, inne świeże znikają powoli ale do przodu.Chcialabym przetestować na jesień artrederm, ale fakt, że trzeba iść do tych idiotów po receptę mnie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, niestety jak chcesz sie zatroszczyc o swoja cere, musisz o wszystko zatroszczyc sie sama (zrobic rozeznanie w internecie jak uzywac leku, z czym i co moze zrobic zle lub dobrze uzywany). lekarz ci tego nie powie, bo nie chce mu sie, nie wie itp. mnie ono sluza tylko do wypisywania recept do lekow, ktore sama znalazlam. od pewnego czasu sama prowadze swoje leczenie i choc sa wzloty i upadki, to tylko ja jestem za to odpowiedzialna, ale mimo wszuystko uwazam, ze jest lepiej. jednak moim zdaniem to przykre, bo tak nie powinno byc i wolalbym, zeby zajal sie mna dobry lekarz. a tacy sie czesto cenia, a wiadomo, ze leczenie tradziku jest kosztowne (chocby 15 gr masci epiduo...), do tego ceny wizyt. a tradzik czesto trzeba leczyc polowr zycia, by utrzymac go w ryzach :( a co do oparzen i innych - bo ogolnie to do tego w sumie chcialam sie odniesc(ach, te dygresje...) przypomina mi sie sytuacja kiedy poszlam po izotrexin i dopiero wdrazajac sie w istote koniecznosci ochrony filtrem, zapytalam pana dermatologa czy sadzi, ze gdy uzywam podkladu, to wystarczy on sam i ew. filtr w nim zawarty. powiedzial, ze nie wie (!) i zwrocil sie do mnie w 3 osobie:" jak nie jest uczulona slonce, to filtra nie potrzebuje". trzeba przy tym wspomniec, ze byl kwiecien/maj, a gdy poszlam do apteki, to farmaceutka sie zapytala:"wie pani, ze przy tym leku warto zadbac o ochrone sloneczna?". powiedzialam, ze wiem, ale lekarz nie wie-pani zrobila nieco wielkie oczy :D i jak tu im ufac? ale recepte wypisal:)

      Usuń
    2. Ja poszłam do ogólnej i leczę się na własną rękę, aczkolwiek nie będę, a pewnie nawet nie wolno mi nikogo do tego namawiać.

      Anonimko, nie powie, ale powinien, bo taka jest jego rola i za to mu płacą. Nie wszystko jest zawarte w ulotce, nie każdy zrozumie ją tak, jak powinien i nie powinniśmy się leczyć na podstawie informacji zdobytych w Internecie, który jest bardzo niepewnym źródłem informacji. Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni. I niestety zdaję sobie sprawę z tego, że niestety czasem lekarze nie posiadają niektórych przydatnych wiadomości, dopiero to jest straszne.

      Usuń
    3. ja wiem, że powinien i bardzo bym chciała trafić na takiego, który też by o tym wiedział, że ma uświadamiać pacjentów. a co do dokształcania się w necie. wiem, że to niezbyt chwalebne, ale innego wyjścia nie mam. a gdy już tak szukam informacji, to potrafię 2 tygodnie się wszystkiego dowaidywać i rozważam za i przeciw, zanim sobie zażyczę recepty od dermatologa. mówię im, że czytałam o nim w internecie i że dobrze mówią o tym leku. reszta należy już do lekarza. i na ogół się zgadza, więc ufam, że wie co robi i nie polega tylko na tym co mu mówię. a krzywdy sobie w ten sposób narazie nie zrobiłam - co najwyżej czasem lek słabo działa po prosu. ale nie przeczę - fajniej by było trafić na dobrego lekarza, a nie samemu kombinować :(

      Usuń
  14. Mam obecnie drugie opakowanie tego drogiego kremu, który działa bardzo słabo! Bąble mam tak charakterystyczne, że zawsze wyskakują po jednej stronie szyi i brody oraz na policzku i ciągną się przez cały miesiąc, co je trochę zaleczę to przed okresem pojawiają się nowe.....krem sobie z nimi nie radzi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zazwyczaj miałam bardziej nasilony trądzik po jednej stronie twarzy i... cały czas spałam na tej stronie twarzy. Bakterie musiały mieć lepsze środowisko do rozwoju przy poszewce. Od jakiegoś czasu usilnie staram się spać na plecach i na buźce obie strony się wyrównały, ale raz na czas wyskakuje coś z tyłu szyi -.-
      Ja po Izoteku totalnie przestałam zwracać uwagę na ceny aptecznych preparatów, ale fakt, tanio nie jest. Ale przynajmniej wydajny. Trzymam kciuki za poprawę!

      Usuń
  15. Przeszłam przez 3 dermatologów i żaden nawet ze mną wywiadu nie zrobił w sprawie trądziku mimo, że to własnie w jego sprawie byłam. Maści mi przepisywane też nie dawały żadnych efektów o ile były. Teraz już nie szukam, nie pytam tylko staram się pogodzić ze stanem rzeczy, że tak musi być i muszę mieć trądzik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, też mam za sobą okres takiego myślenia. Za jakiś czas się zdenerwujesz i zaczniesz leczyć. Zawsze odsyłam do dermatologa, ale sama na nich nie liczę, po maści etc. chodzę do lekarki ogólnej, do której z resztą z gabinetów dermatologicznych byłam odsyłana, a wiadomości czerpię z Internetu, ich skuteczność lub szkodliwość sprawdzam, niestety na własnej skórze.

      Usuń
  16. Pamiętam, że kilka lat temu dermatolog przepisał mi tą maść. Jednak nie miałam wtedy pojęcia o retinoidach i tym podobnych sprawach. Kiedy zobaczyłam, że moja skóra jest podrażniona i schodzi płatami przestraszyłam się i ją odstawiłam. Dlaczego dermatolodzy nie powiedzą jakie mogą być efekty, aby się tym nie zrażać i że należy stosować kremy nawilżające oraz filtry (!) ? Z perspektywy czasu nawet się cieszę, że przerwałam stosowanie bo jeszcze bym się nabawiła przebarwień. Skąd na początku gimnazjum miałam mieć pojęcie o takich rzeczach. To chyba leży w obowiązku lekarza, aby dać wskazówki odnośnie stosowania..
    PS. I nie, na ulotce też wtedy nic o tym nie pisało (nie wiem, jak teraz)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, fakt lekarze nie mówią, a powinni, ale ulotki też powinno się czytać, a miałam ten lek i było o tym podrażnieniu wspomniane w ulotce.

      Usuń
    2. no, ok (doczytałam dokładniej, co napisałaś) - to przepraszam, jeśli byłaś w gimnazjum, to rzeczywiście mogłaś bardziej beztrosko podejść do tematu ;) ale w brak info nadal ni wierzę...

      Usuń
    3. Ale nawet jak się czyta ulotki. Są informacje o uwrażliwieniu na słońce, ale napisane w taki sposób, że niektórzy szczerzą zęby, że się opalają i co - i nic im nie jest. A później ktoś, kto to przeczyta nabawi się przebarwień, bo jego skóra zachowa się inaczej. Z łuszczeniem też jest tak w dwóch słowach, powinni pisać bardziej ludzkim językiem i obszerniej, to wyszłoby użytkownikom tylko na dobre. No ale cóż, chyba nie mamy na to wpływu.

      Usuń
  17. Dzisiaj przy okazji lasera zapytałam dermatologa o to jak pozbyć się kaszki z czoła, dostałam receptę na differin i jeszcze coś, ale nie mogę rozczytać, :< czyli najpierw muszę wybrać się do apteki, żeby pani mi 'przetłumaczyła', później poczytać o tym i dopiero zadecyduję, czy wykupić receptę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Epidou, differin, reitn-a uratowały mi skórę. To prawda, trzeba być cierpliwym - u mnie efekty były po jakimś pół roku, ale teraz jest super. Używam raz w tygodniu dla utrzymania efektu. Skóra jest czysta i o wiele mniej się przetłuszcza - cuda!

    OdpowiedzUsuń
  19. O, wywołałam swoim mózgiem posta.

    Jestem po trzech, burzliwych miesiącach z duetem Duac + Damelium. Mogę rzec, że mój trądzik został wyleczony, a to, co jest teraz, to są jakieś niedobitki. I na te niedobitki + silne przebarwienia post-trądzikowe dostałam Epiduo.

    Nie wiem, dlaczego, ale uczepiłam się kurczowo myśli, że da mi skórę piękną i gładką. Tak się uczepiłam (a stosuję od 4 dni, lol), że już sobie gromadzę zapas do UK, bo tam jego cena jest dosyć zaporowa. Musi pomóc, nie ma innej opcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ty miałaś trądzik? Nie wiem, czy takie na przykład kwasy nie byłyby skuteczniejsze, bo mi Epiduo przebarwień raczej nie ruszyło, ale może akurat? Uwierz, że uczyni to zadziała przynajmniej jak placebo i zadziała.

      Usuń
    2. Och, Puszku, czasami mi się wydaje, że dłużej mam trądzik, niż mózg.

      Kwasy moich przebarwień raczej nie ruszyły. Poradziły sobie z namacalną nierównością skóry, oczyściły ładnie czoło, ale nic poza tym. Od paru tygodni smaruję się Juvitem C (wiesz, te kropelki dla dzieci) i już coś tam widać. Epiduo na pewno też pomaga, bo testowałam na mocno widocznym policzku.

      Aha - trądzik quasi-hormonalny to straszne przekleństwo :D

      Usuń
    3. A mnie wydaje się dość często, że mózgu zdążyłam się już pozbyć, a trądzik nadal pozostał. Coś jest nie tak. Nie wiem czy filtr, czy okres, czy atre, nie podoba mi się to.

      Z moimi atrederm sobie radzi tak, że aż widać. Więc jakąś deskę ratunku jeszcze masz, w dodatku kosztuje 26 złotych. Ale żeby w ogóle nie pomogły? Nie wiem, w sumie nie próbowałam. I o Juvicie też nie wiedziałam! Marna ze mnie blogerka kosmetyczna.

      Akurat to wiem, taki chyba mam.

      Usuń
  20. Napisałam tu wczoraj posta i albo zniknął, albo coś mi się... o.o
    W każdym razie - co miałaś na myśli pisząc, że retinoidy nie ze wszystkim się lubią? Zaraz się okaże, że kładę Redermic od 3 miesięcy na darmo, bo smaruję się olejkiem na noc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno, ale tak prawdopodobnie podobno nie można łączyć ich z witaminą C, prawie na pewno nie wolno z witaminą A.
      Z pewnością olejek ogranicza działanie, chociaż pewnie nie całkowicie.

      Usuń
  21. Wczoraj byłam u nowego dermatologa, przepisał Differin na noc i Klindacin T 2x dziennie. Wiem jak ważna jest systematyczność w kwestii antybiotyków (Klindacin T), będę smarowała rano pod filtr, ale nie mam pojęcia co z drugą aplikacją, skoro studiuję i 3 dni w tygodniu jestem poza domem od 6 do 20, a przecież nie będę na uczelni demakijażu robić :( Czy przez te 3 dni wystarczy tylko poranna aplikacja? W ogóle podejście tego dermatologa trochę mnie zaskoczyło, bo poprzedni zawsze dokładnie oglądali skórę, a ten tylko przez kilka sekund "rzucił okiem" zza biurka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, nie zauważyłam wcześniej Twojego komentarza. Myślę, że skoro podwójna aplikacja nie jest możliwa, to jedna wystarczyć musi. A pytałaś go o łączenie Klindacinu z innymi preparatami (filtrami), czy można stosować na niego?

      Usuń
  22. Używam epiduo od 2 tygodni, wiem, ze krótko, ale nawet troszeczkę nie widac efektów, tylko wychodzi coraz więcej ropnych pryszczy!!
    Mam tradzik podskórny i po kolei wszystkie wychodzą, już nie wiem co zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że tak może być. Czy ja tak zareagowałam... Raczej nie. Może czekaj, może da radę przeczekać? I przede wszystkim nie dotykaj, tym bardziej nie drap i nie wyciskaj. Ja chyba oprócz Epi stosowałam maść Ichtiolową, ale to prawdopodobnie jej zawdzięczam kilka blizn, więc nie wiem, czy warto ryzykować.
      A jak silny masz ten trądzik?

      Usuń
    2. Spróbuję jakos to przeczekac i może coś zacznie sie dziać :)
      Całe policzki i od jakis czas temu wyszły na żuchwie, oczywiście te podskórne, jest ich spoooro.
      Natomiast ropne mam na policzkach tylko tak ok 10 i na czole zaczęły teraz wychodzić.

      Usuń
  23. Właśnie dzisiaj skończyłam drugą kurację u mojej dermatolog, która jest po prostu świetna ;)
    Jak do niej poszłam, miałam taki stan zapalny, że nie chciałam z domu wychodzić, a teraz?
    Twarz z przebarwieniami i nielicznymi pryszczami. Bardzo mi pomogła. Co mi przepisała?
    Pierwsza kuracja:
    Aknemycin w płynie i Duac
    Druga kuracja, którą dzisiaj skończyłam:
    Glamid żel i Akneroxid10
    Dzisiaj zaczynam kurację Skinoren i Epiduo.
    Bardzo mi to pomogło. Nie mogę się malować, nad czym ubolewam, ale to minie. Dzisiaj jestem już dobrej myśli. Podobno pomaga olejek herbaciany. Słyszałyście coś o tym?

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja Pani dermatolog zakazała mi używać jakichkolwiek kremów przy kuracji maścią epiduo.
    Jestem po 2 tygodniach stosowania (z małymi przerwami 1,2-dniowymi, ponieważ łuszczyłam się zbyt mocno aby pokazywać się innym ludziom) i jestem zadowolona, widać poprawę, wygładzenie, ale moja cera pragnie nawilżenia, kremu. Muszę jednak wytrzymać w imię gładkiej buzi.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam,tez dostalam recepte na epiduo ale zastanawiam sie nad stosowaniem tego leku. Uzywam acnederm ale poprawy nie ma. Tabletki anty tez nie pomagaja a jedyna poprawa byla po izoteku.

    OdpowiedzUsuń
  26. A jakie macie doświadczenia z maściami sterydowymi jako wsparcie kuracji? Ja się strasznie boję efektów ubocznych od sterydów, jak czytam ulotkę to mi się włos na głowie jeży.

    OdpowiedzUsuń
  27. Po 2 tyg miałem wysyp epiduo. Teraz 6 tydzień epiduo + alaclarin + peelingi pirogronowe i powoli schodzi trądzik.

    OdpowiedzUsuń
  28. Stosowalam epiduo dwa razy i za każdym razem niestety ale zamiast leczyć mu trądzik powodował większy wysyp i niszczył skórę. Była tak sucha, że puder po 15 min1na twarzy wyglądał okropnie. Jedyne co tak naprawdę pomogło mi uspokoić mój trądzik to antybiotyki doustne.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziś poszłam do dermatologa po atrederm. Nie chciał mi go przepisać z racji tego, że podrażnia skórę (!@#$%^&*) i przepisał właśnie Epiduo. Wkurzyłam się bo mam trądzik mocno nasilony z licznymi bliznami i przebarwieniami, moja skóra nie jest zbyt wrażliwa i chciałam żeby wszystko właśnie poschodziło. Kupiłam ten żel i zobaczymy narazie, a jak pomoże ale będzie za słaby to muszę zmienić derma, chyba że dostanę gdzieś bez recepty? gdzieś czytałam, a wy jak kupujecie??

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja używałam epiduo po trzech dnih nalkladania tego żelu na twarz wieczorem czułam jak by mi się twarz od środka paliła. Mam już trądzik parę dobrych lat i już wątpię że coś mi pomoże...

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja używałam epiduo po trzech dnih nalkladania tego żelu na twarz wieczorem czułam jak by mi się twarz od środka paliła. Mam już trądzik parę dobrych lat i już wątpię że coś mi pomoże...

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja używałam epiduo po trzech dnih nalkladania tego żelu na twarz wieczorem czułam jak by mi się twarz od środka paliła. Mam już trądzik parę dobrych lat i już wątpię że coś mi pomoże...

    OdpowiedzUsuń
  33. Uzywam epiduo od prawie roku. Nie mam problemu z tradzikiem ale dostaje czerwonej wysypki z powodu nerwow. Efekty byly widoczne juz po kilku dniach. Ja sie nie luszczylam ale lekko skora byla wysuszona dlatego robie sobie poprostu przerwy na przemian z.kremem nawilzajacyn. Bardzo dobra masc.polecam

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeśli chodzi o epiduo jest to dobry lek, jak widać od kilku lat nie traci swojej popularności

    OdpowiedzUsuń

Uprasza się o przeczytanie tekstu przed zostawieniem komentarza oraz niezawieranie w nim zaproszenia, ani linku do własnego bloga, o ile nie ma po temu wyraźnego powodu {na przykład uwagi w treści posta}.