1 lutego 2014

Pod oczy za osiem złotych {Ziaja Bławatkowa}

Wszystko zaczęło się od nastoletnich zmarszczek pod oczami {które widzę tylko ja}, nieco powiększonych przez retinoid. Nadszedł najwyższy czas na zakup kremu pod oczy. Z powodu oszczędności i cięcia kosztów wybór musiał paść na coś taniego, skończyłam z Ziają.



Nie wiem, jak wpływa na moją skórę pod oczami dieta, nie znam się na tym kompletnie. Większe znaczenie przypisuję snowi. Ale zdarza mi się zasypiać o drugiej i budzić się z gładką skórą, a pójście spać o dwudziestej trzeciej wcale tego nie gwarantuje. Jakiś miesiąc temu kilkukrotnie nakładałam na twarz maseczkę Bingo, ona nieźle prasowała skórę. Ale to było miesiąc temu. Jednym zdaniem - nie mam pojęcia, co wpływa na moją skórę pod oczami, nie ogarniam jej.

Od ponad trzech miesięcy w miarę regularnie stosuję krem Ziai z bławatkiem. Przeżyliśmy razem lepsze i gorsze chwile, ale pamiętam więcej pozytywów. Zdecydowanie rzadziej budzę się ze ściągniętą i zmarszczoną skórą wokół oczu, radzi sobie też z przesuszeniem. Poza tym daje genialne uczucie ulgi, kiedy posmaruję nim ściągniętą z powodu zastosowania retinoidu skórę wokół oczu. Wiadomo - cudem nie jest i czasem działa zbyt słabo, ale lepszy taki, niż żaden.

Jeszcze jedna sprawa - cienie pod oczami. Krem ma je redukować, ale nie wiem, czy to robi. Moje cienie pojawiają się i znikają w zależności od swojego własnego humoru.

Mam również wersję pietruszkową kremu. Nie używam jej, za pierwszym razem bardzo szczypała mnie w powieki {ok, bławatkowy też, ale mniej}. Prawdopodobnie jest podobna do bławatkowej, aczkolwiek wydaje się być gęstsza. Jeżeli zależy Wam na bardziej treściwym kremie, można zerknąć na krem z serii Kozie Mleko, Lipidową MED lub jaśmin w kremie 50+. W każdym z nich jest coś, do czego można się przyczepić. Żadnego nie używałam, wszystkie rozważałam przed zakupem.
 
 
Skład
Aqua{woda}, Caprylic/Capric Triglyceride{trójglicerydy, emolient}, Cetearyl Glucoside{emulgator, kondycjoner}, Cetearyl Alcohol{alkohol cetylostearylowy, emolient}, Hydrogenated Coco-Glycerides{utwardzony tłuszcz kokosowy, emolient}, Elaeis Guineensis Oil{olej palmowy}, Octyldodecanol{olej syntetyczny}, Glycerin{gliceryna, humektant}, Panthenol{pantenol, działa łagodząco}, Ceteareth-20{emulgator, detergent, drażniący}, Propylene Glycol{glikol propylenowy, humektant, drażniący}, Centaurea Cyanus Flower Extract{wyciąg z bławatka}, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer{emulgator, stabilizator}, Isohexadecane{olej syntetyczny}, Polysorbate 80{emulgator, detergent}, Tocopheryl Acetate{witamina E}, Retinyl Palmitate{witamina A}, Sodium Polyacrylate{stabilizator, poprawia konsystencję}, Methylparaben{konserwant}, Ethylparaben{konserwant}, DMDM Hydantoin{konserwant, drażniący}
 

Przy niektórych nazwach zanotowałam słowo "drażniący". Są to związki, które mogą podrażniać uprzednio uszkodzoną lub podrażnioną skórę. Poza tym - jaki jest skład, każdy widzi. Sumiennie sprawdziłam opisy wszystkich składników kremu. Jest gęsty i raczej emolientowy, ale nie tłusty, nieźle się wchłania. Nie nałożyłabym go na całą twarz ze względu na oleje syntetyczne, ale w przypadku kremu pod oczy jestem w stanie przymknąć na nie oko. Choć i skóra pod oczami potrafi mi się zapchać.
 
Moja ocena: 4
Jakość/cena: 5 {6-7 złotych, wydajność ok}
Mój pierwszy krem pod oczy. Nie mam porównania, ale do przeżycia, raczej jest ok.
zły - obojętny - dobry - idealny
{KWC}

Mam na oku jeszcze trzy niedrogie kremy pod oczy {roll-on Eveline, coś ekologicznego i coś Bielendy} i już nie mogę się doczekać zakupu. Tym bardziej, że wszystkie są drogeryjno-ogólnodostępne. Jakie Wasze typy, na co warto zwrócić uwagę?

25 komentarzy:

  1. też muszę kupić jakiś i zastanawiam się nad Ziają, tych jeszcze nigdzie nie widziałam.. można wiedzieć gdzie kupiłaś ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w aptece. Ale jakoś często spotykam Ziaję w sklepach, tylko nie potrafię sobie teraz przypomnieć żadnych konkretnych. No i Ziaja ma mnóstwo swoich salonów, tylko zazwyczaj sprzedają tam produkty po kilka złotych drożej, niż inni. No i na dozie jest kilka z tych kremów.

      Usuń
    2. A to się przejdę do apteki najlepiej i kupię, zobaczymy czy mi podpasuje ;)

      Usuń
  2. moja siostra miała i bardzo sobie chwaliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli w sumie jak inne kremiki Ziaja. Powiem tak, zdenkowałam właśnie Kozie Mleko. Szalenie wydajny, miły, bo nie pachnie, nawilża jako tako. Teraz to my sobie możemy mówić, że preparat jest okej, bo nie mamy faktycznych zmarszczek. Trochę zmęczenia, niewyspania i kiepski make - up. Dla dwudziestolatek fajnie, dla starszych to pewnie nic nie pomoże ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecież zaznaczyłam, że mam zmarszczki zaledwie nastoletnie.

      Usuń
  4. Musze się nad nią rozejrzeć, bo miałam kiedyś wersje ze świetlikiem i też była fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety nie mogę używać kremów pod oczy, ponieważ zaraz zaczynają mnie oczy swędzieć i piec :( Nie wiem zupełnie dlaczego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie miałaś do tej pory? Mnie często też, ten jest taki ok, chociaż dwa razy też mnie zapiekł. A patrz, ile potencjalnych podrażniaczy zawiera! Może tak coś eko lub z prostym składem i małą ilością ekstraktów? Albo smarujesz, mając na dłoniach coś innego? Raz nie umyłam rąk po retinoidzie i nałożyłam takimi krem... ała!

      Usuń
  6. ja bardzo polubiłam ten z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kremy pod oczy to coś, co chyba powinnam stosować, ale wciąż to olewam. Walę pod patrzałki tonę korektora, który i tak nie kryje sińców i dobrze jest.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest bajecznie tani! Ja nic nie stosuję pod oczy, ale chyba powinnam... może też spróbuję tego z Ziaja jak Tobie się tak podoba... chociaż dodatkowych godziny snu, których potrzebuję chyba mi nie doda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten kremik z bławatkiem, jakiś czas temu pojawiła się na moim blogu jego recenzja. Również jestem z niego zadowolona, jest tani, bardzo wydajny i co najważniejsze działa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A próbowałaś Flos-Lek? Ja mam wersję z zieloną herbatą i ogólnie jestem zadowolona, choć - tak jak w Twoim przypadku - jest to mój pierwszy krem, a raczej żel, pod oczy, więc nie mam porównania. Przyjemnie koi, delikatnie nawilża i sprawia, że okolice oczu wyglądają trochę lepiej - tyle zauważyłam :) No i jest hiperwydajny oraz tani, bo dostaniesz go za około 8 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, kompletnie nic mi nie dawał i zostawiał lepką warstwę, nienawidziłam go.

      Usuń
  11. ja mam bardzo wrażliwe powieki i z tanich żeli pod oczy fajnie mi się sprawdza Flos-lek ze świetlikiem i rumiankiem, polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też ostatnio zainwestowałam w coś z Ziai :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pharmaceris, polecam. Fantastyczna rzecz pod oko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Używałam kiedyś kremów/ żelów pod oczy z Flos-leku i Ziaji i byłam bardzo zadowolona. Ładnie nawilżały. To były dawne czasy i wtedy nie potrzebowałam niczego więcej.
    Przypomniała mi się jedna historia - jak byłam nastolatką i chciałam kupić niedrogi krem pod oczy w prezencie dla mamy. Spytałam ekspedientkę, który poleca i jakiego osobiście używa. Na drugie pytanie odpowiedziała, że nie używa żadnego bo jeszcze nie musi. Wyglądała na kobietę w wieku 25-30 lat i wg mnie powinna, bo już miała delikatne zmarszczki. Chyba trafiłam na wyznawczynię myślenia o kremach dka konkretnego wieku.
    A do kremów z Ziaji i Flos-leku muszę koniecznie wrócić. Kojarzę taki jeden skierowany dla oczu zmęczonych pracą przy komputerze i sztucznym oświetleniu. Przyda się :)
    sasa

    OdpowiedzUsuń
  15. jeśli chodzi o cienie pod oczami to ciężko odnaleźć kosmetyk która da sobie z nimi radę, zwłaszcza gdy ma się je odziedziczone po rodzicielu :/

    OdpowiedzUsuń
  16. też mam te zmarszczki, są okropne ale cud, że się w nich podkład nie zbiera ani nic :D podejrzewam, że mamie jakiś krem chycnę, co by chwilowo przetestować :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Kremy pod oczy to wciąż zagadka dla mnie. Najchętniej stosowałabym La Roche Porsay, chyba z serii redermic, ale drogie to to. Póki co wykorzystuję ukręcone masło shea z olejem z dzikiej róży. Przynajmniej nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wstyd się przyznać, ale ze swoimi cieniami pod oczami robię jedynie to, że je zakrywam, albo ewentualnie przykładam na nie zimne łyżki :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla moich cieni i woreczków pod oczami,oraz kurzych łapek, zbawieniem okazał się krem koktajl młodości Dermiki ze złotej serii Gold24k. I jeszcze ma w swoim składzie cząsteczki szlachetnego złota, które ładnie rozświetlają skórę pod oczami.Mój zdecydowany faworyt, a przetestowałam już naprawdę sporo kremików pod oczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tym tytułem wpisu zdecydowanie mnie kupiłaś! a krem mnie bardzo zainteresował.

    OdpowiedzUsuń

Uprasza się o przeczytanie tekstu przed zostawieniem komentarza oraz niezawieranie w nim zaproszenia, ani linku do własnego bloga, o ile nie ma po temu wyraźnego powodu {na przykład uwagi w treści posta}.