6 stycznia 2014

Jak radzę sobie z przetłuszczającymi się włosami?

Wierzcie mi na słowo, nie ma gorszego włosowego problemu od przetłuszczających się włosów, czy raczej - skóry głowy. No! Może ŁZS. A więc - co zrobić, żeby pozbyć się tego problemu? Przedstawiam Wam moją drogę do opanowania skóry.


Udało mi się opracować kilka najważniejszych aspektów w pielęgnacji skóry problemowej. Mam nadzieję, że przedstawiam je w przystępny sposób.

Czas oczyszczenia

Oczywiste jest to, że skóra musi być czysta. Nie dopuszczamy do silnego jej przetłuszczenia się. I nie chodzi tu tylko o wygląd - tłusta skóra to idealne środowisko dla rozwoju bakterii. Nie nakładamy na nią również masek zawierających substancje okluzyjne - osiadające na skórze, zatykające pory, przyspieszające przetłuszczanie się {silikony, pegi, polyquaternia, gęste i obciążające oleje}.

Krok pierwszy: Oczyść skórę! Wybierz dobry szampon i delikatnie, na wymytej już skórze wykonaj peeling cukrowy.

Klucz do sukcesu

To wybór odpowiedniego szamponu. Takiego, który myje. Dokładnie, ale nie zbyt mocno. Zbyt oczyszczona lub podrażniona skóra zbuntuje się i przetłuści. Podobnie stanie się z niedomytą skórą. I z tego samego powodu w szamponach niedopuszczalna jest obecność substancji okluzyjnych - silikonów, pegów, polyquaterniów, quaterniów, gęstych olejów.




Krok drugi: Wybierz odpowiedni dla siebie szampon. Myj włosy tak często, jak trzeba. Ale nie częściej niż raz dziennie! W miarę możliwości staraj się wydłużać ten okres.

Nawilżenie ma znaczenie

Nawilżona skóra nie będzie musiała już dbać o siebie sama, a więc powinna produkować mniej sebum. Warto raz w tygodniu nałożyć na nią przyjazną maskę {na przykład któryś z Biovaxów, może tylko nie ten z trzema olejami lub coś BingoSpa}. Sprawdzi się część mgiełek i wcierek {ja lubię nawet alkoholowe Seboradiny, ale uwaga na Jantar, aktualnie zawierający substancję oblepiającą skórę i przyśpieszającą przetłuszczanie}. Świetnie działają płukanki. Dziś będę miała okazję sprawdzić działanie nawilżającego, syberyjskiego czarnego mydła - liczę na dobre efekty.

Krok trzeci: Po dokładnym oczyszczeniu zabezpiecz skórę i zostaw ją w spokoju.

Co jeszcze można zrobić?

Przetłuszczają się nie włosy, a skóra głowy i to o nią trzeba zadbać. Im delikatniej będziesz się z nią obchodzić, tym mniej będzie się przetłuszczała. Warto więc zrezygnować z suszenia włosów, a już z pewnością - z suszenia gorącym powietrzem. Bardzo istotna jest temperatura wody, jaką myjesz włosy. Powinna być letnia! A nawet chłodnoletnia. Ale w żadnym wypadku zbyt ciepła lub zimna. Różnicę zauważysz szybko. Przetłuszczanie przyspiesza też stylizowanie włosów, środki do stylizacji, częste czesanie i wszystko, co w jakikolwiek sposób wpływa na skórę głowy.

Zawsze dokładnie spłukuj produkty nakładane na włosy. Nie rezygnuj z masek ani odżywek. Zawsze możesz nałożyć je tylko na włosy, od ucha w dół.

Rada: Zwróć uwagę na płukanki, szczególnie na te oparte na mydlnicy lekarskiej!

Skomplikowane? W moim przypadku dokładnie taka pielęgnacja spowodowała przedłużenie świeżości włosów z pół dnia do dwóch, czasem nawet trzech dni. Raz w tygodniu wykonywałam peeling cukrowy i płukankę z mydlnicy, raz w tygodniu na pół godziny nakładałam maskę Biovax do włosów wypadających, włosy myłam szamponem Olsson lub Eubiona, każdego dnia używałam wcierek {Seboradin Niger, aktywne serum na porost włosów Apteka Agafii}. Do tego brak suszenia i mycie letnią wodą. Poprawa o 400%? Dobrze liczę?

Warto przeczytać:
moja ukochana płukanka z mydlnicy lekarskiej
najlepszy szampon, jakiego kiedykolwiek używałam {recenzja Olsson Sensitive}

35 komentarzy:

  1. u mnie pomogła zmiana szamponu na taki bez SLES, chociaż teraz znowu muszę myć częściej ale to przez zmiany temperatur...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używając Olssona z SLeS mogłam myć spokojnie co dwa dni, teraz mam Equilibrę na ALS chyba, ale z jakimś pq i wytrzymują pół dnia! Na delikatniejsze, w szczególności dziecięce szampony reaguję tak samo : (

      Usuń
    2. niestety, wszystko trzeba przetestować na sobie bo 'co włos to obyczaj'...

      Usuń
    3. Odważam się założyć, że w przypadku tych dwóch produktów ich działanie będzie regułą. Przynajmniej u wszystkich tłustowłosych. A niechby - u 98 procent z nich.

      Usuń
  2. Nie mogę się oduczyć dotykania włosów i odgarniania grzywki, dlatego moja włosy pod koniec dnia wołają o kąpiel. Znalazłam już szampon dla siebie, spłukuję włosy chłodną wodą i staram się nie nakładać odżywek na skalp. Ale peelingu jeszcze nie próbowałam, chętnie sprawdzę co się po nim będzie działo :) Bardzo rzeczowy post, dzięki za przydatne rady.

    p.s.
    nie wiem jaki bubek wymyślił, że najlepszym lekarstwem na przetłuszczające się włosy jest rzadsze ich mycie... ciągle mi ta "złota rada" siedzi w głowie i do tej pory znam pełno osób, które w to wierzą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o posiadaniu grzywki nawet nie myślę. Przetłuszcza mi się również skóra na twarzy, a sebum z czoła bardzo chętnie na grzywie osiada : D

      Może chodzi właśnie o to, że to sebum jakoś nawilża skórę u części osób? Nie wiem, nie mam pojęcia. Ale olejowanie skalpu ponoć pomaga.

      Usuń
  3. Liczyłam na bardziej obszerne podejście do tego tematu. ponieważ od dawna zmagam się z przetłuszczającymi się włosami (umyję włosy o 8 rano, a o 18 one już są tak przetłuszczone, że najlepiej byłoby je znowu umyć, bo wstyd pokazywać się ludziom). Mam nadzieję, że przynajmniej rozsądniejsze oraz bardziej świadome podchodzenie do wyboru szamponu już coś pomoże. No i zmniejszę temperaturę wody jaką myję włosy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieobszerne? Rety, myślałam, że już przynudzam : D Mi naprawdę bardzo pomagają peelingi cukrowe i mydlnica. No i chciałam podejść do tematu od nieco innej strony, bo zazwyczaj powtarza się to samo.

      Usuń
    2. Uważam, że ten wpis jest jak najbardziej przydatny. Po co miałabyś tracić czas na pisanie po raz kolejny o tym co wg mnie wszystkie dziewczyny z problemem przetłuszczania już wiedzą. Napisałaś to co jest dopełnieniem tamtych wpisów, za co dziękuję, że nie musiałam po raz setny czytać o tym samym.
      A co do Joanny, to mogę ci polecić dodawanie trochę glinki do szamponu. Ja dodają łyżeczkę czasami dwie i jest już lepiej. Może maska na skórę głowy zrobiona z żółtka? No i może staraj się odbić włosy u nasady aby mniej przylegały do skóry ? ;D

      Usuń
    3. hahaa, dzięki : )
      Albo po prostu maseczka z glinki? Dzisiaj nałożyłam czarne mydło agafii. Czytałam o nim u Anwen, u mnie prawdopodobnie też się sprawdzi.

      Usuń
    4. Jeśli już naprawdę żadne "sztuczki" pielęgnacyjne nie pomagają, a włosy przetłuszczają się błyskawicznie, to najlepszym wyjściem jest wizyta u endokrynologa (albo lepiej - najpierw dermatolog, który da skierowanie do endo).

      Usuń
    5. A zamiast skierowania możesz spotkać się z odpowiedzią "to niech pani myje, jak są tłuste, a skierowanie na badania da pani ogólna. do widzenia".
      Ale to tylko moja mała dygresja.

      Usuń
  4. Mi się pogorszyło po testowaniu szamponu Ms Potters, nie wiem do czego go zużyje może jako żel pod prysznic? U mnie zawsze pomaga Facelle, szampon cedrowy oraz płukanki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, u mnie sprawdzał się Facelle 50+, ale tylko przez jakiś czas. Zerknij sobie na skład Ms Potters. Albo ja zerknę.

      Usuń
    2. Czy jest może podobny do tego?

      Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Cocoamphoacetate, Cocamidopropyl Betaine, Disodium PEG-5 Laurylcitrate Sulfosuccinate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Methoxy PEG/PPG-7/3 Aminopropyl Dimethicone, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chliride, Melissa Officinalis (Balm Mint) Leaf Extract, Citrus Aurantifolia (Lime) Fruit Extract, Parfum, Isopropyl Alcohol, Propylene Glycol. PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Citric Acid, Sodium Chloride, Limonene, Citral, Amyl Cinnamal, CI 19140, CI 42090.

      Usuń
  5. Świetnie napisany post, coś innego od tego co się czyta na większości blogów :)
    Na szczęście nie mam problemów z jakimś nadzwyczajnym przetłuszczaniem, ale porady z pewnością przydadzą się wielu istotom ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do wcierek, woda brzozowa Kulpol potrafi zdziałać cuda. Treaz 3 dni po myciu moje wlosy wyglądają tak jak kiedyś po dobie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ją! Ale dla mnie była raczej taka obojętna. Na pewno nie ograniczała przetłuszczania. A na to liczyłam, kupując ją!

      Usuń
  7. ja mam przetłuszczające się włosy i swędząca skórę głowy jednak nie należy rezygnować z suszenia suszarką
    wysychające samoczynnie włosy zawłaszcza teraz zimą pochłaniają z powietrza rożne bakterie co tylko może zwiększyć ich przetłuszczanie i nasilić swędzenie głowy
    włosy trzeba myć tak często jak to konieczne i nie należy ich pozostawiać przetłuszczonych z byt długo bo to wcale nie zmniejsza przetłuszczanie a wręcz przeciwnie efekt może być odwrotny od zamierzonego i jeszcze może się coś przyplątać

    Zazdroszczę osobą które myją raz na tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie niestety szampon olsson wywołał swędzenie i na drugi dzień były suche i okropne
      ciekawa jestem tej płukanki jak by się u mnie sprawdziła

      Usuń
    2. Właśnie ciekawe z tym Olssonem. A miałaś jeszcze jakiś, na który reagowałabyś podobnie? Ja mam niesprawną suszarkę, suszy tylko na gorąco. Wolę dobrze odcisnąć włosy bawełną i dać im spokój. I jakoś tak zimą mam mniej problemów z bakteriami, niż latem. Ale ja w ogóle jestem zimnolubna.

      Gdzieś otarło mi się o oczy, że przetrzymując można się i zapalenia skóry nabawić.

      Goś, przepraszam, ale muszę. W l.mn. na końcu wyrazu zawsze "om" zamiast "ą". Osobom będzie.
      ; )
      Ale daj spokój. Raz na tydzień brzmi niehigienicznie. Raz na trzy dni to optimum.

      Usuń
    3. trzeba koniecznie poprosić polonistę o sprawdzenie za nim się doda u Ciebie komentarz
      sorry nie wiedziałam że to jest dla Ciebie ważniejsze od treści
      pozdrawiam

      Usuń
    4. Come on, to był dodatek do komentarza do treści. Czasem wtrącam tą zasadę gramatyczną, bo jest prosta, przydatna i łatwa do zapamiętania. Chętnie przygarnęłabym polonistę u mnie, zawsze lubię wiedzieć, gdzie robię błędy. Ale chyba żaden nie wytrzymałby nerwowo, czytając blogi : D

      Usuń
    5. Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli...
      "czasem wtrącam TĘ zasadę gramatyczną"

      Usuń
    6. Przy czym w mowie potocznej zaimek "tą" uznawany jest za poprawny, w języku pisanym - za dopuszczalny. Ale gdybym napisała tom... Byłoby gorzej. Na pocieszenie dodam, że od niedawna używam tej bardziej literackiej formy.

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy i pomocny post:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog!!! :)
    Ja też staram się myć włosy w letniej wodzie, chociaż to ie jest bardzo przyjemne... ;D

    http://mademoisellejuliet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi po stosowaniu raz w tyg peelingu z kawy i płukance z octu włosy przestały się przetłuszczać. Już nie myję ich codziennie a co 3 dni, dla mnie to wielki sukces:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja prawdopodobnie nie dopłukałabym kawy, bo nawet kilka zaplątanych fusów z wcierki zostawało mi we włosach do następnego mycia, a po occie włosy są suche, szorstkie, matowe i nie dają się rozczesać. Uroki wysokoporów : ( Nawet nie próbuję znów niczego z octem, bo to jest tragedia.

      Usuń
  11. Odnośnie Twojego komentarza na moim blogu: Ja też czytałam Kominka i jego obie książki są naprawdę mądre i godne polecenia. I doszłam do pewnych wniosków odnośnie współpracy: najlepiej byłoby współpracować za pieniądze, a jeśli nie mamy jeszcze wystarczających statystyk to lepiej nie współpracować. Jednak ja do wszystkiego podchodzę też uwzględniając wszelkie za i przeciw. Na większość współprac, które firmy mi proponują się nie zgadzam i do tej pory współpracowałam tylko z Inter Fragrances Seboradin i właśnie z Firmoo. Z pierwszą firmą, dlatego że współpraca jest długoterminowa i zgadzają się na moje propozycje, a z Firmoo dlatego, że zależało mi na okularach "kujonkach", które jeślibym kupiła w Polsce to pewnie wydałabym grubo około 400 zł, niestety modne fasony są dużo droższe od tradycyjnych. Nie traktuję Kominka jako wyroczni. Np w swojej książce stwierdził, że blogi lifestyle'owe są najlepszą inwestycją, ale zobacz ile jest blogów tematycznych, które odniosły duży sukces, bo pomagają innym, zerknij do Michała Szafrańskiego: www.jakoszczedzacpieniadze.pl Blog o oszczędzaniu, który w sieci jest od 1,5 roku odniósł wielki sukces. Anwen, która posiada bloga o włosach też ma mnóstwo wiernych czytelników. Lubię czytać blogi Tomka, ale to "przyjemność bardziej dla duszy", Kominek chce wpływać na nasz sposób myślenia, natomiast blogi tematyczne pomagają czytelnikom zmierzyć się z wieloma problemami. I jedne i drugie blogi są potrzebne. Kominek dał nam do myślenia, o blogerkach kosmetycznych napisał, że się "szmacą". Tak to prawda, ale nie wszystkie. Ja uważam, że się szanuję i 2 współprace prze 1,5 roku blogowania nie czynią mnie gorszą blogerką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z Kominkiem to akurat był żart, a przynajmniej miał nim być. Mojej osobistej opinii na jego temat raczej nie powinnam wyrażać publicznie, bo jeszcze zostanę oskarżona o zniesławienie, czy coś. Ale to, co pisze o blogach i social mediach doceniam bardzo.

      Ja uważam, że najlepszą inwestycją są blogi tematyczno-lifestylowe, If you know, what I mean. Jeśli nie, to wyjaśnię. I takie właśnie uważam z najlepszą zabawę, takiego pisanie usiłuję rozpocząć.
      A co do współprac... Zauważyłam, że to, czy się na nie zgadzam, zależy od mojego chwilowego samopoczucia. No i od warunków, które proponują. Ostatnio zostałam zmuszona do odrzucenia dość ciekawej, bo firma praktycznie zażądała pozytywnej opinii w recenzji i zakazała porównań, było jeszcze kilka innych szczególików.

      Nie będę patrzeć na nic mówiącego o oszczędzaniu pieniędzy, nie chcę sobie zaprzątać głowy tym tematem, wolę tego nie robić. Natomiast serdecznie dziękuję za Twój komentarz. A współpracy z Firmoo postanowiłam nie podejmować, bo mam wadę wzroku, a wprawienie szkieł do wybranych ramek chyba byłoby dość drogie i problematyczne w moim mieścidle, nijak mi się to nie kalkuluje.

      Usuń
    2. Ja sobie założyłam bloga lifestyle'owego, akurat w tematyce kuchnia, diy, rozwój, styl i wnętrza. Rozkręcam go dopiero i mam dzięki niemu strasznie dużo frajdy :) nie przepadam za blogami typowo lifestylowymi, gdzie więcej jest przekazywanych myśli autora. Podobają mi się za to blogi użyteczne: jakieś diy, fajny przepis. Takie, które coś wniosą do mojej codzienności. Blogi Kominka są dla mnie raczej formą rozrywki :)
      Szkoda, że firmy nie są kompetentne, oczekują od blogerów pozytywnych recenzji. Mnie raz jeden facet zaproponował współpracę ze swoim sklepem z kosmetykami fryzjerskimi. Obok produktów nie było podanych składów i zapytałam czy mógłby mi pokazać skład dwóch kosmetyków. Wtedy się dowiedziałam, że składy są "tajemnicą producentów" :D

      Usuń
    3. A pamiętam, byłam u Ciebie. Tak mi się właśnie wydaje, że blogi lifestylowe to właśnie te tradycyjny, prawdziwie bloggerskie blogi. Te, które opisują trochę przemyślenia, a trochę życie i zainteresowania autora.
      Taak. Wiesz co? Tak patrząc po sklepach internetowych to chyba większość z nich tak sądzi : D

      Usuń
  12. Moje włosy ostatnio strasznie grymaszą. Nic i nikt im nie pasuje, nie ważna dieta, woda, mycie. Są w tragicznym stanie i zastanawiam się nad ścięciem. :(

    OdpowiedzUsuń

Uprasza się o przeczytanie tekstu przed zostawieniem komentarza oraz niezawieranie w nim zaproszenia, ani linku do własnego bloga, o ile nie ma po temu wyraźnego powodu {na przykład uwagi w treści posta}.