19 kwietnia 2013

Kora wierzby białej - na trądzik i przetłuszczające się włosy

 
Salix alba


Wierzba, a raczej jej kora jest dość nietypowym ziołem. I nie na darmo używa się kory zamiast liści. Bo tak się składa, że korą wierzby ludzie się leczyli. Już bardzo dawno temu. A troszkę mniej dawno temu wyizolowano z niej kwas salicylowy. A z kwasu salicylowego stworzono kwas acetylosalicylowy. A kwas acetylosalicylowy to aspiryna.
 

Jak działa na moją skórę głowy?

Genialnie. To słowo chyba najlepiej oddaje moje wrażenia. Płukanką z rozcieńczonego odwaru kory i odrobiny mydlnicy lekarskiej wypłukałam dokładnie skórę głowy, wcześniej nakładając na włosy odżywkę, a później maskę. Przez całą dobę włosy nawet nie zaczęły się przetłuszczać, to dla mnie ogromna różnica.


Jak działa na moją cerę?

Stosowałam ją w postaci toniku i okładów (wspomnę o tym sposobie pielęgnacji w jednym z najbliższych postów). Odrobinę rozjaśniała skórę i ją uspokajała. W końcu zaczęłam dodawać po kilka kropel cytryny (stąd jaśniejszy kolor na zdjęciu), jednak to nie zmieniło jej właściwości. Nie jest źle, ale mam lepsze sposoby. {napisano: 19.04.2013}

To rozjaśniające działanie naparu może się opierać właśnie na kwasie salicylowym. Jego obecność wyjaśniałaby również brak różnicy w działaniu po dodaniu cytryny {i to i to słaby kwas}. I już mniejsza o to, że stosowanie cytryny na skórę nie było dobrym pomysłem. Ale uwaga - wierzba może podrażniać. Szczególnie wrażliwą skórę lub przy zbyt długim kontakcie z nią {kompres}. {napisano 04.02.2014}
 

Modyfikacje

Poza dodawaniem cytryny modyfikowałam odwar w jeszcze jeden sposób - dodawałam odrobinę mydlnicy lekarskiej. Taki tonik sprawdzał się o wiele lepiej - oczyszczał skórę. Skóra głowy z tej wersji również była zadowolona.
 

14 komentarzy:

  1. Świetny post ! nie wiedziałam, że tak działa :) Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzbę wyczaiła moja mama, też byłam zdziwiona, kiedy mi powiedziała o jej działaniu! :)

      Usuń
  2. nie mam takich problemów, ale czasami a nawet często zapominam robić sobie takie wywary ziołowe czy toniki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym sęk. Zioła działają dopiero przy długotrwałym stosowaniu. Z resztą - jak wszystko. :D

      Usuń
  3. bardzo, bardzo ciekawe to...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...zostałaś u mnie wyróżniona, za "pasję, twórczość, cierpliwość..." a w szczególności za wygląd Twojego bloga, który bardzo mi się podoba:) zapraszam do zabawy.

      Usuń
  4. Ciekawy post ;) Jak dostane wierzbę napewno sprobuje ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmm, powiem Ci, że mnie natchnęłaś. Mam w domu wierzbownicę drobnokwiatową która też działa na łojotok...spróbuję z płukanką i trochę poszperam na jej temat. Jeśli się okaże, że to jednak nie to, to na pewno spróbuję z twoją wierzbą. Cały dzień dobrych włosów! Moja skóra ostatnio niestety jest dość mocno przesuszona a włosy się szybciej przetłuszczając. Już mam dość:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach i bym zapomniała. Super zdjęcia!

      Usuń
    2. Też przeżywam kryzys. Używam jeszcze Timotei Organics z olejem kokosowym - moja skóra głowy go uwielbia :D I wcieram Jantar. No i jest trochę lepiej, ale gubię włosy. Więc łykam tabletki, które z kolei powodują zaostrzenie trądziku. Wczoraj przestałam, więc będę gubić więcej włosów :D

      Dzięki, miło mi, że ktoś zauważył. Starałam się :D

      Usuń
  6. muszę wrócić do ziółek :) a kory jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam nigdy o takiej możliwości wierzby :) Może się i nawet skusze wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Uprasza się o przeczytanie tekstu przed zostawieniem komentarza oraz niezawieranie w nim zaproszenia, ani linku do własnego bloga, o ile nie ma po temu wyraźnego powodu {na przykład uwagi w treści posta}.