27 sierpnia 2013

Uwaga na... tanie zmywacze do paznokci

Absolutnie nie twierdzę, że tanie jest złe i że każdy tani zmywacz jest zły. Ale przestrzegam.
 
Zmycie lakieru z paznokci - wydawałoby się - normalna, prosta sprawa. Idziemy do sklepu, kupujemy w miarę tani zmywacz, namaczamy płatek i zmywamy. A tu niespodzianka - po zmyciu lakieru odkrywamy rozdwajające się na końcach i przebarwione paznokcie. Słaba, zniszczona płytka? Nie, to zmywacz.



Długo myślałam, że to z moimi paznokciami jest coś nie tak, mimo że zawsze były idealnie zdrowe. Było tak do czasu, kiedy odkryłam, że przebarwienia mają kolor zmywanego lakieru, a użycie innego zmywacza takiego efektu nie powoduje. Przestałam używać tych, które mi szkodzą. Paznokcie odrosły i moje kłopoty się skończyły.
 
Wspólną cechą tych "złych" zmywaczy jest charakterystyczny zapach. Zapewne łączy je jeden składnik, który uszkadza i niszczy płytkę. Czy któraś z Was wie, co to za składnik? Na pewno znajduje się w zmywaczu z Biedronki, a także w tym drugim, który widzicie na zdjęciu.
 
Moja mama przez długi czas nie wierzyła, że to zmywacz działa w ten sposób. Kupiłam jej odżywkę do paznokci Eveline i jest ok. Zmywa ją tym złym zmywaczem, nakłada na paznokcie ponownie i następnego dnia znów zmywa, zgodnie z przepisami. Błędne koło, ale działa. Poza tym uzgodniłyśmy, że więcej żadnego z tych złych zmywaczy nie kupimy.
 
Bezpieczny jest taki zwyczajny zmywacz występujący w kilku wersjach zapachowych (lawenda, zielone jabłko i inne) w osiedlowych drogeriach. Kosztuje 6-8 złotych za opakowanie, chyba 150 lub 200 mililitrów. No i zapewne mnóstwo innych.
 
Spotkałyście się kiedyś z takim problemem?

28 komentarzy:

  1. Zastanawia mnie czy biedronkowy ( na zdjęciu powyżej) jest tym złym zmywaczem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednia była gorsza. Od tej również rozdwajają mi się paznokcie, ale dopiero po kilku użyciach :D Jest tym złym zmywaczem i to nie tylko ja tak twierdzę.

      Usuń
    2. ech;p ja mam paznokcie masakryczne, rozdwajaja sie i nie chcą być długie:( to lipny zmywacz.. Dziękuje za info

      Usuń
    3. Być może nie w 100%, ale najwyraźniej może się "dołożyć" do takiego stanu paznokci.

      Usuń
  2. ja używam zmywacza z Isany ( tego zielonego) i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz? Miałam go kiedyś w łapkach, ale cośtam mi nie pasowało. Ale może nie miałam racji :D

      Usuń
  3. Miałam problem ze zmywaniem paznokci, ponieważ przy częstym stosowaniu zmywacza, płytka zaczęła się rozdwajać i była wiotka - dlatego zaczęły się częściej łamać. Próbowałam zmywaczy acetonowych i bez - efekt był taki sam. Dopiero zaczęłam szukać zmywacza bez alkoholu(!) i problem się skończył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, na to nie wpadłam. Ale mojej płytce alkohol chyba nie przeszkadza. Świetny avatar!

      Usuń
  4. Używam tego z biedronki i jakoś nie zauważyłam szkód, z tym, że ja maluję paznokcie raz na dwa tygodnie, jak nie rzadziej, więc i zmywam tak samo rzadko:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dawniej malowałam paznokcie codziennie, w najgorszym wypadku - co dwa dni. Teraz zazwyczaj noszę jeden kolor, więc najwyżej domalowuję to, co opryskuje :D Ale i tak zmywam częściej, niż Ty.

      Usuń
  5. właśnie mam ten zmywacz z Biedry.. ale według mnie każdy zmywacz działa negatywnie na pazurki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kurczę (pieczone na grillu), nie aż tak!

      Usuń
  6. Zdarzało mi się, że po niektórych zmywaczach zostawał mi z czasem na płytce biały nalot:( Teraz używam zmywacza z Inglota i jest idealny:) Szybko usuwa nawet ciemne emalie, a paznokcie są po nim lekko natłuszczone. Kosztuje co prawda ok. 15 zł, ale jest bardzo wydajny więc naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nalot zostaje praktycznie po wszystkich. Oj, zmywacz zużywam hektolitrami, nie wiem, czy u mnie byłby taki wydajny :D Ale używałam u kogoś, faktycznie był niezły.

      Usuń
  7. Ja nigdy nie używałam tych zmywaczy. Raz skusiłąm się na osławiony zmywacz z isany za grosze i... do tej pory jak go widzę to staje mi przed oczami wygląd mojej płytki paznokcia po jego użyciu0 wycuszonej i w dramatycznym stanie.

    Moim ulubionym zmywaczem jest naturowski sensique o zapachu magno- mój ideał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz? Uwielbiam mango! Ile to cudo kosztuje?

      Usuń
  8. Ja długo używałam bezacetonowej Isany, jakiś czas temu eksperymentalnie przerzuciłam się na droższy zmywacz w płatkach i byłam w szoku, jaką widać różnicę! Po Isanie miałam paznokcie jak z papieru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, czyli jednak trochę racji mam :)

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam biedronkowego zmywacza i całe szczęście ;) Bardzo lubię zmywacz ISANA ;)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wpadam do Ciebie na newsy, bardzo podoba mi się Twój blog! :P

      Usuń
  10. ja mam ten zmywacz, ale mi nie szkodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę - co płytka (paznokciowa), to inny gust.

      Usuń
  11. świetny blog :)

    http://alex-faashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam tych zmywaczy... Najczęściej kupuję te z Isany, ale też zauważyłam, że jeśli często go używam, to płytka jest bardzo wysuszona. Teraz mam zmywacz z Eveline i jestem całkiem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz? To może teraz poszukam Eveline, do ich kosmetyków przynajmniej mam dostęp :)

      Usuń
  13. Używam tego zmywacza z Biedronki w wersji różowej na zmianę z zielonym z Isany i jest ok, nie zauważyłam szkód, ale wiadomo zmywacze wysuszają i trzeba z nimi ostrożnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli widocznie nie ma reguły. Ale żeby nie było, że jestem gołosłowna - naprawdę, przed napisaniem tego posta eksperymentowałam na swoich i nieswoich paznokciach oraz przeprowadziłam wywiad wśród znajomych :D

      Usuń

Uprasza się o przeczytanie tekstu przed zostawieniem komentarza oraz niezawieranie w nim zaproszenia, ani linku do własnego bloga, o ile nie ma po temu wyraźnego powodu {na przykład uwagi w treści posta}.